Olza Music Show

17 kwietnia 2018 roku w „Střelnice” – Kass w Czeskim Cieszynie odbyła się trzecia edycja konkursu transgranicznego Olza Music Show.

Imprezę poprowadził Bogdan Bartnicki, który imprezę prowadzi od dwóch lat, a przy pierwszej edycji zasiadł w składzie jury.

Przed jury wystąpiło 21 uczestników. Każdy uczestnik wykonał po dwa utwory. Wybrany repertuar był różnorodny, a każdy występ przemyślany i dopracowany w najmniejszym nawet szczególe. Najczęściej wybieranymi piosenkami były te z repertuaru Sylwii Grzeszczak, Ewy Farnej oraz swingowy utwór „Mięta”.

Podczas konkursu wiele wykonań zaskoczyło. Pojawił się także jedyny duet. To małżeństwo z Wisły. Sięgneli po dwa utwory z repertuaru Karla Gotta. (tu wpisujemy jak się nazywali) (imię dziewczyny) zaśpiewała, a Piotr towarzyszył jej, grając na gitarze.

Na końcu imprezy poznaliśmy jej laureatów. Pierwsze miejsce obejmujące występ na ŚTB 2018 oraz nagrodę pieniężną w wysokości 500 zł zajęła (imię i nazwisko). Przyznano również wyróżnienie dla najstarszego uczestnika, Pana Vladislava Čepca. Oboje laureatów usłyszymy na ŚTB 2018.

Wszystkim laureatom i zwycięzcom serdecznie gratulujemy.

Fot. Mariola Morcinková, Sylwia Pieczonka

(MM)

 

 

Podziękowania

Niepubliczne Przedszkole Twórcze „TO TU” w Górkach Małych składa podziękowania za okazane wsparcie, życzliwość, pomocną dłoń wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli naszą akcję podczas Koncertu Charytatywnego dla Stasia. 

Szczególne podziękowania składamy:

Dyrekcji i Pracownikom GOK Goleszów

oraz wykonawcom: ZPiT Goleszów, grupie tanecznej Żelki, Orkiestrze Dętej Glorieta, Teatrowi Ognia Inferis,  Bartoszowi Gajdzie…

…bez Was nie dalibyśmy rady !

Dyrektor i Pracownicy
Niepublicznego Przedszkola Twórczego
ToTu w Górkach Małych

O Koncercie Charytatywnym dla Stasia pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ .

 

Radio Zet w Istebnej: Wywiad z Marzeną Chełminiak

Marzena Chełminiak, prowadząca programu „Życie jak Marzenie” odkrywa Beskidzką Piątkę. Najpierw pojawiła się w Wiśle, a miniony weekend spędziła w Istebnej. Sobotnia i niedzielna audycja jej programu nadawana była ze Złotego Gronia.

Dziennikarka opowiedziała naszej redakcji o swojej audycji i jej największej sile. Wytłumaczyła, jaka jest różnica między Kwaśnicą, a Kapuśnicą oraz opowiedziała o miejscu, które z Beskidzkiej Piątki zrobiło na niej największe wrażenie do tej pory.

Dziękujemy Pani Marzenie Chełminiak za rozmowę. Uczymy się od najlepszych.

(MM)

Wystartował 7 rok budowy Parku w Zamarskach!

W Zamarskach konsekwentnie od 7 lat budowany jest w czynie społecznym Park rekreacyjno – sportowy w centrum wioski.

Rok 2018 to przede wszystkim budowa małego amfiteatru z małym zapleczem technicznym i całą infrastrukturą z tym związaną. Na budowę sceny pozyskano środki z mikroprojektu, a projekt techniczny wraz z pozwoleniem został sfinansowany z Funduszu Sołeckiego 2017. Obecnie trwa druga procedura przetargowa. Jeśli wykonawca zostanie wyłoniony to inwestycja powinna zostać wykonana do końca listopada 2018 roku.

Zagospodarowanie terenu wokół amfiteatru będzie wykonane ze środków pchodzących z Funduszu Sołeckiego 2018 oraz, jeśli się uda, z dodatkowych środków wojewódzkich z konkursu Przedsięwzięć Inicjatyw Lokalnych. Rozstrzygnięcie w czerwcu br.

W kwietniu zamarscy społecznicy przystąpili do przygotowania wjazdu przez bramę techniczną oraz wydłużenia głównej alejki.

Serdecznie dziękuję firmie CopyArt Marka Morawca i Panu Piotrowi Kozieł za wykonanie prac ziemnych koparko-ładowarką.

Fot.  Klaudiusz Zawada

SOŁTYS
Sołectwa Zamarski
Klaudiusz Zawada

Co wydarzyło się 18 kwietnia w Polsce i…

Każdy dzień ma swoją historię i wiąże się z wydarzeniami, dzięki którym zapada w naszej pamięci. Przypomnijmy sobie, co na przestrzeni lat wydarzyło się 18 kwietnia.

Co się działo?

W 1990 roku odbyła się premiera polsko-radzieckiej komedii kryminalnej „Deja vu” w reżyserii Juliusza Machulskiego.

W 2009 roku parlament Somalii uchwalił wprowadzenie w kraju prawa muzułmańskiego szariatu.

W 2010 roku w Krakowie odbyły się uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, tragicznie zmarłych w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.

Urodzili się:

Robert Změlík, czeski lekkoatleta, wieloboista (1969)

Marek Dyjak, polski kompozytor, wokalista (1975)

Pezet, polski raper (1980)

Zmarli:

Mieczysław Cieślar, polski duchowny ewangelicki, biskup warszawski (2010)

Naum Szopow, bułgarski aktor (2012)

Augustin Bubník, czeski hokeista, polityk, więzień polityczny (2017)

Fot. kalbi.pl

(MM)

Kino Cieszy(n) – już jest kalendarz filmowych urodzin…

Od 27 kwietnia do 3 maja Cieszyn już po raz 20. rozbłyśnie gwiazdami i filmowymi wydarzeniami. Dostępny jest już kalendarz projekcji oraz wydarzeń towarzyszących. Na uczestników Kina na Granicy czeka ponad 100 polskich, czeskich i słowackich filmów, spotkania z twórcami, koncerty, wystawy i wiele jubileuszowych miejskich atrakcji.

Podczas siedmiu dni przeglądu pokazanych zostanie ponad 100 filmów. Po kilku latach przerwy nad Olzę powrócą projekcje transgraniczne – jedyne pokazy podczas których, ekran i widownię dzieli granica dwóch państw. Swoje projekcje przy moście Przyjaźni będą miały filmy: „Samotni”, „Po jednym dachem”, „Pali się, moja panno”, „Hallo, Szpicbródka, czyli ostatni występ Króla Kasiarzy”. Kalendarz projekcji dostępny jest na stronie www.kinonagranicy.pl.

Cieszyn również otrzyma prezent z okazji jubileuszu Kina na Granicy. Właśnie trwają prace nad muralem, którego oficjalna premiera nastąpi 28 kwietnia o godzinie 12:00.

– Sercem Kina na Granicy są goście. To oni tworzą wyjątkową atmosferę imprezy. Wielu z nich wraca. Lubią nas i Cieszyn, dlatego uznaliśmy, że należy ślad ich pobytu ocalić od zapomnienia. Tak narodził się pomysł muralu – mówi Jolanta Dygoś, dyrektorka festiwalu. – Szukaliśmy godnego miejsca. Jest nim lapidarium w Parku Pokoju. W tym miejscu przedstawiciele państw europejskich negocjowali warunki zawarcia pokoju cieszyńskiego, kończącego wojnę o sukcesję bawarską. Obecnie mur należy do PSS Społem słynącego z kanapek cieszyńskich. Tak więc przeszłość łączy się w teraźniejszością, a film z kuchnią!

Majówkę w Cieszynie spędzi rekordowa liczba gwiazd zaproszonych na 20. urodziny przeglądu. Swój udział zapowiedzieli m.in. bohaterowie tegorocznych retrospektyw: Danuta Stenka, Krzysztof Zanussi, Jan Hřebejk i Ivan Trojan, ale lista gości jest znacznie dłuższa i liczy blisko 100 nazwisk, takich jak: Agnieszka Holland, Maja Komorowska, Jowita Budnik, Jacek Poniedziałek, Beata Kawka, Artur Żmijewski, Gabriela Muskała czy Małgorzata Zajączkowska.

Z okazji 20. Przeglądu Filmowego „Kino na Granicy” nie zabraknie spotkań i filmowych debat z udziałem gości. Festiwalowi towarzyszyć będą także szczególne, jubileuszowe wydarzenia, jak wydanie książki Josefa Škvorecký’ego „Wszyscy ci wspaniali chłopcy i dziewczyny”.

O roli kobiet reżyserek w filmie, fluktuacji pokoleniowej, przemianach mentalnych, i o tym, że kobieta-artystka to siła, wartość i wyjątkowość mówić będą natomiast bohaterki spotkania „Reżyserzyce”.

W Cieszynie odbędzie się również spotkanie literackie z Łukaszem Maciejewskim – dyrektorem programowym Kina na Granicy i autorem książki„ Aktorki. Odkrycia” oraz jej bohaterkami Małgorzatą Zajączkowską i Marzeną Trybałą rozmawiać będzie Magdalena Miśka Jackowska.

W przerwach między projekcjami i debatami będzie można m.in. obejrzeć 40 obrazów namalowanych na potrzeby nominowanego do Oskara filmu „Twój Vincent”, który również zostanie pokazany w ramach przeglądu.

W Klubie Festiwalowym każdego wieczoru odbywać się będą koncerty, a po nich after party. W Cieszynie zagrają: Tymon Tymański & MU, Pogodno, Noisy Pots, Skyline oraz Bad Karma Boy.

20. Przegląd Filmowy Kino na Granicy odbędzie się w Cieszynie i Czeskim Cieszynie od 27 kwietnia do 3 maja. Więcej na

Karolina Kazuła

[RECENZJA] „Piotruś Królik” doskonała komedia na wolną niedzielę

13 kwietnia do polskich kin trafiła komedia familijna –  „Piotruś Królik” w reżyserii Willa Glucka („Annie”, „To tylko seks”, „Łatwa dziewczyna”). Film powstał na podstawie scenariusza Willa Glucka i Roba Liebera. Całość oparta jest na postaciach stworzonych w kultowej serii przez znakomitą Beatrix Potter.

Bezczelny królik, który skradnie Wasze serca

Piotruś, to zwierzak z pozoru bezczelny i złośliwy. Z perspektywy czasu widać jednak, że to tylko pozory. Wszelkie złośliwości, to kamuflaż dla wielkiego serca, ukrytego w futrzanym ciałku.

Klan McGregorów kontra króliki

Tytułowy Piotruś wraz ze swoją świtą, od dawna prowadzą bój o ogród pełen warzyw, prowadzony przez starego i aroganckiego pana McGregora (Sam Neill). Gospodarz obsesyjnie nie lubi królików i z wszystkich sił uniemożliwia im wtargnięcie na swój teren. Zwierzaki jednak nie dają za wygraną i za wszelką cenę próbują uszczknąć co lepsze kąski dla siebie i swoich przyjaciół. Pewnego dnia przychodzi kres ich wojnie. Staruszek podczas kolejnej z „bitew” umiera na zawał serca. Wydawać by się mogło, że Eldorado zostaje zdobyte… niestety gospodarstwo McGregora przypada w spadku jego dalekiemu krewnemu – Tomaszowi McGregorowi (Domhnall Gleeson), który podobnie jak senior, także nie znosi królików… Czy uda im się zakopać topór wojenny? Promyczek nadziei na rozejm przynosi Bea (Rose Byrne), która uczuciem, do Tomasza i lekką nutką artyzmu, będzie starała się stopić lód serca swojego nowego sąsiada. Czy tak się stanie? Żeby się o tym przekonać, trzeba koniecznie pójść do kina!

Plik:Piotruś Królik.jpg

Film tylko dla dzieci? Niekoniecznie!

Idąc z dziećmi do kina, nastawiałam się głównie na nudnawy film o królikach… Nic bardziej mylnego! Twórcy filmu dołożyli wszelkich starań, by ich film nie znudził nikogo. Wartka akcja, śmieszne dialogi i muzyka, która doskonale pasuje co całości. Polscy twórcy dubbingu postarali się, by piosenki, które pojawiają się w filmach wpadały z łatwością w ucho, a założę się także, że już niebawem będą nucone przy zabawach przez naszych milusińskich.

Film fabularny, okraszony fenomenalnymi efektami specjalnymi, które powodowały, że taki wyjadacz, jak ja łapał się na tym, że wydawało się momentami, że króliki są prawdziwe i mówią do nas z ekranu. Zachowano tutaj każdy, nawet najmilszy detal, począwszy od wyglądu samych królików, przez świetne krajobrazy, aż po chociażby ślady, które owe zwierzaki miały robić na piasku uciekając przed wrednym staruszkiem.

Aktor – też królik

Wielu twierdzi, że filmy familijne, to miejsce, gdzie nie należy sięgać do głębi swoich możliwości. Tutaj twórcy, a przede wszystkich aktorzy zadają kłam tej teorii. Doskonałe wyczucie postaci, świetna synchronizacja z animacją komputerową i aktorstwo na całkiem niezłym poziomie. Doskonale się patrzy na duet Tomasza i artystki o imieniu Bea. Aktorzy doskonale się rozumieją i tzw. „chemię” między nimi widać na odległość. Aktorzy doskonale też wczuli się w powierzone im zadanie, przy pracy z efektami specjalnymi. Trudno się dopatrzeć sztuczności w ich grze. Na pierwszy rzut oka ma się wrażenie, że ludzie faktycznie mają do czynienia ze zwierzętami – głaszczą je, rozmawiają z nimi i tarmoszą za uszy.

Tomasz i Piotruś w jednym stali… ogrodzie?

Na szczególne wyróżnienie zasługują: Domhnall Gleeson i tytułowy Piotruś Królik.

Domhnall Gleeson, to aktor, który w Polsce dopiero zdobywa swoją popularność. Szerszej widowni znany jest przede wszystkim z roli w „Star Wars: Przebudzenie Mocy„, gdzie wciela się w  apodyktycznego i zawistnego Generała Huxa. Tutaj, jak na prawdziwego aktora przystało, pokazuje nam całkiem inne oblicze. Świetnie zagrana postać, która wymagała od niego nie tylko warsztatu aktorskiego, ale także sprawności fizycznej. W filmie zawartych jest wiele scen, gdzie tężyzna fizyczna miała wiele do powiedzenia (sceny upadków, pościgów, czy rażenia prądem). Dobrym znakiem na przyszłość dla niego jest fakt, że aktor stara się być wszechstronnym i nie boi się żadnej roli.

Równy jemu jest postać głównego, króliczego bohatera, Piotrusia. Autorzy postawili sobie wysoko poprzeczkę, biorą na przysłowiową tapetę postaci znane przez dzieci na całym świecie. W końcu książki o „Piotrusiu Króliku” autorstwa Beatrix Potter zna niejeden maluch, także w Polsce. Tutaj zwierzak mimo swojej bezczelności i pewności siebie zdobywa nasze serca od razu. Nie umiemy się na niego złościć mimo największych psot, a w kulminacyjnym momencie filmu, jego małe królicze ślepka potrafią wycisnąć z nas nie jedną łzę.

„Piotruś Królik” – świetna bajka dla małych i dużych dzieci

Jeśli nie będziecie mieli pomysłu, na co wybrać się do kina ze swoimi pociechami, to „Piotruś Królik” jest doskonałym rozwiązaniem. Film doskonale się ogląda w towarzystwie dzieci, ale i samemu chętnie do niego wrócimy za jakiś czas. Jest w nim mnóstwo okazji  do tego, aby się pośmiać, ale są także momenty, gdzie popłyną Wam łzy wzruszenia. Jest w nim wiele pozytywnych przekazów, które zwrócą uwagę najmłodszym na wartości, którymi warto jest się kierować w życiu (mimo wszystko). Zapewne będzie się świetnie o tym Wam dyskutowało na wspólnym wypadzie na pizzę po seansie.

Słówko jeszcze o dubbingu

Odkąd jestem zmuszona chodzić na filmy z polskim dubbingiem – matka dwojga małych dzieci – coraz więcej wiem na jego temat. Jeszcze kilka lat temu wszelkie formy tego typu kina napawały mnie co najmniej niechęcią. Teraz widzę, że na rynku jest coraz lepiej. W prawdzie od czasu kultowego „Shreka” minęło już parę lat, ale na szczęście jest spory progres w tej materii. „Piotruś…”, dorzucił także swój kamyczek, do mojej zmiany zdania na ten temat. Widać, że polscy aktorzy zaczynają rozumieć, że dubbing, to nie tylko okazja do zarobienia dodatkowych pieniędzy. Jak pokazał nam Jerzy Stuhr we wspomnianym już filmie o trolach i osłach – dubbing może być także świetną formą wyrazu artystycznego. I oby tak pozostało…

Film „Piotruś Królik”, jak tylko ukarze się na DVD, z pewnością zasili moją domową kinotekę.

Moja ocena: 9/10

Karolina Filarczyk

„Barwy życia” w Szpitalu Śląskim w Cieszynie!

Taki tytuł nosi majowa edycja Galerii Zmiennej Szpitala Śląskiego w Cieszynie. Autorką symbolicznych, subtelnych a zarazem tętniących barwą wystawionych obrazów jest znana artystka Stefania Bojda. Serdecznie zapraszamy, galeria znajduje się w Zespole Poradni Specjalistycznych, wstęp bezpłatny.

Artystka urodziła się, mieszka, pracuje i tworzy w Cieszynie. Studia artystyczne ukończyła na UŚ w Katowicach Filia   w Cieszynie. Uprawia malarstwo sztalugowe, malarstwo na jedwabiu oraz pastel.

Od lat zajmuje się ilustracją książkową. Najważniejszą tematyką jej twórczości jest malarstwo symboliczne, w którym dominuje kobieta, przyroda i kwiaty. Na wystawie artystka prezentuje malarstwo metaforyczne. – Jeżeli chcielibyśmy analizować malarstwo od zarania dziejów, to nic innego, jak opowieść o życiu. Od początku w mojej twórczości pojawia się czas, przemijanie. Część z moich prac ma ukryte symbole. Często maluję kwiaty – lubię kwiaty, ale nie lubię ich malować w wazonach  – mówi Stefania Bojda.

Wydała tomiki malarstwa wzbogacone wierszami naszych rodzimych potów: „Tobie dedykuję”, „Na strunach życia”, „Barwy i słowa”, „Kwiaty dla Ciebie”, „Serce przyrody”, „Zatrzymać marzenia”, „Piórkiem i pędzlem przez poezję K.J. Węgrzyna”

Stefania Bojda przez lata wypracowała swój niepowtarzalny i niezwykły styl W swoim dorobku posiada przeszło tysiąc prac olejnych i trzysta na jedwabiu. Część jej obrazów znajduje się w prywatnych kolekcjach. Prace pokazywała na kilkudziesięciu wystawach zarówno zbiorowych, jak i indywidualnych, w kraju i za granicą.  Od dwudziestu paru lat swoje malarstwo wykorzystuje do różnych akcji, loterii charytatywnych.

Jest współautorką (z bratem Józefem Golcem) 3-tomowego Słownika Biograficznego Ziemi Cieszyńskiej  oraz  4 tomu – suplementu. Z nagród ceni sobie Laur Srebrnej Cieszynianki (1998 r.) oraz Nagrodę Powiatu Cieszyńskiego w Dziedzinie Kultury (2005r.)

Przez lata prowadziła dziecięcą grupę plastyczną „Cieszyńskie Plastusie”, grupę znaną i cenioną ze względu na swoje dokonania i osiągnięcia nie tylko w Polsce. Jej uczestnicy zdobywali szereg medali, nagród i wyróżnień w konkursach ogólnopolskich oraz międzynarodowych, między innymi w Japonii i Indiach.

Pani Stefania urzeka ludzi skromnością i radością. Jej prace wszędzie budzą zachwyt.

Barbara Karnas-Greń