[PREMIERA] #Rozmówka z… Magdaleną Tul | odcinek 55…

Zapraszamy do obejrzenia 55. odcinka cyklu wywiadów ,,#Rozmówka z…”, w którym Tomasz Ochota rozmawia z Artystami na tematy czysto muzyczne.

Gościem kolejnego odcinka programu #Rozmówka z… jest Magdalena Tul, która opowiedziała o swojej najnowszej płycie – ,,Mindfulness”, koncercie #ArtyściPrzeciwNienawiści oraz Konkursie Eurowizji.

[PREMIERA] #Rozmówka z… Magdaleną Tul | odcinek 55

Link: https://youtu.be/1TL1zwRwuOs

[MUZYKOHOLICY] Marta Chodyńska: „Na bajki do kina chodziłam…

Marta Chodyńska to młoda i zdolna wokalistka, która nie boi się trudnych wyzwań. Obecnie pracuje nad swoją debiutancką płytą. „Zumba”, to singiel, który daje przedsmak tego, co znajdzie się na krążku. 

Zapraszamy do lektury rozmowy, z której dowiecie się, czy wykonywanie piosenek w rytmie dance jest trudniejsze od innych, jak zaczęła się przygoda Mary ze śpiewaniem i jak to się stało, że swoją karierę rozwijała w… Peru! Rozmowa ukazała się na łamach naszego zparzyjaźnionego portalu Muzykoholicy.com.

Zapraszamy!


Karolina Filarczyk

Marta Chodyńska

Chyba wszystkie małe dziewczynki, a przynajmniej większość chciały być piosenkarkami. Skąd u Ciebie tyle determinacji, że postanowiłaś te marzenia wprowadzić w życie?

Jako mała dziewczyna nie tylko chciałam, ale robiłam co w mojej mocy, aby to marzenie zrealizować. Brałam udział w konkursach muzycznych i uczęszczałam do szkoły muzycznej. Już jako dziecko napisałam swoją pierwszą piosenkę – podkład, linię melodyczną i tekst. Wiedziałam, że muzyka wypełni moje życie, bo czułam ją całą sobą. Już jako 10-letnia dziewczynka miałam swoich ulubionych kompozytorów. Na bajki do kina chodziłam głównie ze względu na muzykę.

Od jak dawna śpiewasz?

Odkąd pamiętam.

Jesteś wokalistką z wykształcenia, czy śpiewanie przyszło samo?

Zaczynałam jako samouk, potem szkoła muzyczna i lekcje śpiewu pod okiem nauczyciela w Warszawie.

Śpiew w utworach disco jest trudniejszy niż w standardowych piosenkach np. pop?

Dla mnie nie ma różnicy. Trening czyni mistrza.


Marta Chodyńska


Dlaczego zdecydowałaś się własnie na ten gatunek muzyki?

Zbieg różnych zdarzeń sprawił, że idę w kierunku takiego gatunku. Śpiewałam w przeszłości w zespole gotyckim, rockowym, komponowałam muzykę alternatywną, klubową, śpiewałam trance. W przyszłości będę eksperymentować z jazzem.

Miałaś przyjemność współpracować z wieloma DJ. Wielu DJ-ów jeszcze zapewne przed Tobą. Który przedstawiciel tej branży jest na Twojej liście marzeń?

Uwielbiam artystyczne dusze i poznaję wielu utalentowanych muzyków. Życie często mnie pozytywnie zaskakuje, dlatego przyszłe współprace niech będą dla mnie miłym zaskoczeniem.

Występowałaś w wielu miejscach na świecie, m.in. w Peru. Jak Ci się udało tam trafić?

Droga była długa. Śpiewałam, komponowałam, poznawałam muzyków. Dowiedziałam się, że pewien DJ poszukuje wokalistki do współpracy, więc zaproponowałam, że zrobię dla jego piosenki linię melodyczną, napiszę tekst i zaśpiewam. Efekt bardzo mu się spodobał i zaczęliśmy współpracę. Zrobiliśmy razem kilka klubowych kawałków. Dzięki temu poznałam muzyków tworzących muzykę tranceową i po pewnym czasie mojej muzycznej aktywności, napisał do mnie właściciel holenderskiej wytwórni Grammer Music. Zaproponowali mi dwuletni kontrakt i współpracę z DJ Arggic z Peru. Z Arggiciem zrobiliśmy razem kilka piosenek do których zaśpiewałam. Nasze utwory grają radia Mushroom i Euphoria. Byliśmy nominowani w kategorii debiut roku do nagrody SpoBeat na festiwalu w Limie.

Gdzie teraz będziesz występować?

Teraz skupiam się na nowej piosence, więc najbliższy czas spędzę w studiu nagrań.



“Zumba”, to singiel, który zapowiada Twoją płytę. O czym jest ta piosenka?

Tworząc „Zumbę” zależało nam, aby piosenka opisała mnie i moją miłość do tańca. Mówi o radości, zachęca do wyjścia na parkiet i do wspólnego tańca. Taka jest Zumba, czyli taniec jako zajęcia fitness, który ma za zadanie wyzwolić całą pozytywną energię.

Album będzie utrzymany w klimatach dance, czy dasz się poznać z nieco innej strony?

Będzie dużo tańca, gorących rytmów i radosnych tekstów. Myślę, że dam się poznać z innej strony, ponieważ to moja pierwsza przygoda z taką muzyką jako wokalistki.

Gościłaś ostatnio w kilku stacjach radiowych. Gdzie w polskich rozgłośniach można posłuchać Twojego singla?

Na chwilę obecną to Radio Sochaczew i Radio Praga.

Sezon na koncerty plenerowe jest otwarty. Jest szansa, że posłuchamy Twoich piosenek w Polsce?

Pracuję nad materiałem na płytę. Podekscytowana czekam na nową piosenkę, którą zapewne będę miała okazję zaprezentować publiczności, być może jeszcze w tym roku.


Zobacz więcej:

Facebook

YouTube

[WYWIAD] Karina Opyrchał: „Warto wierzyć w siebie i…

#GwiazdyNaRozbiegu, to nowa seria wywiadów na naszym portalu. Po „Rozmówce z…” i „Ujęć be cięcia” przyszedł czas, by zająć się NOWYMI w branży. Wywiady z młodymi na rynku muzycznym, to kolejna forma promocji dla wszystkich tych, który dopiero stawiają na rynku muzycznym pierwsze kroki.

Po więcej wywiadów zapraszamy już wkrótce na zaprzyjaźniony portal Muzykoholcy.com


#GwiazdyNaRozbiegu ||  Karina Opyrchał

Młoda, zdolna i zdeterminowana! Pisze słowa, komponuje muzykę, produkuje własne teledyski. Do zadania, które sobie postawiła podchodzi bardzo poważnie, a co ważniejsze nie mniej profesjonalnie. Jak zaczęła się Jej przygoda z muzyką? Jak jej się mieszka i tworzy w Niemczech? O czym tam na prawdę jest jej najnowszy singel? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się z naszego wywiadu.


Karolina Filarczyk

Karina Oprychał

Mieszkasz i tworzysz w Niemczech. Nie śpiewasz jednak po niemiecku. Dlaczego?

Tak, ale jestem tu dopiero 4 lata i nie jest to długi czas W przyszłości chciałabym bardzo nagrać singiel po niemiecku ale potrzebuje na to jeszcze troszkę czasu. Na razie zależy mi na uwadze polskiej publiczności i powoli tak się dzieje.

Twoja rodzina jest z muzyką związana od dawna. Śpiew, to spełnienie marzeń, czy bardziej kontynuacja rodzinnej profesji?

Tak, muzyka to jest to co chcę robić w życiu.  Wiem, że nie łatwo jest wyróżnić się z tłumu. Tak naprawdę na sukces pracuje się latami, a nic samo ot tak nie przychodzi. Spełniam marzenia, ale to jakby naturalna konsekwencja moich rodzinnych tradycji. Nie mogło być inaczej.

Masz to szczęście, że możesz w pełni poświęcić tworzeniu muzyki, czy dzielisz swoją pasję z życiem zawodowym?

Bardzo ciężko pracuję by móc pojawić się na polskiej scenie muzycznej, a może i nawet niemieckiej. Sama zajmuje się dystrybucją cyfrową, produkcją teledysków i promocją w mediach. To jest bardzo ciężka praca. Ciężko jest utrzymać się na starcie wyłącznie z muzyki, ale nie narzekam 🙂

Kiedy przyszła myśl, by nagrywać własne piosenki?

Od dzieciństwa mówiłam rodzicom, że kiedyś, w przyszłości wydam swoją muzykę i oto efekty. Uważam, że każdy, kto sięgnie po ten kolejny krok, musi być cierpliwy i wytrzymały.



Chwilę temu wyszedł twój trzeci singiel “Nie przestaję biec”. To utwór bardzo osobisty, bliski twojemu sercu. Dlaczego?

„Nie przestaję biec” to rzeczywiście chyba najbardziej  osobisty utwór, do którego powstania zainspirowały mnie moje własne przeżycia. To opowieść o zmaganiu się z trudną rzeczywistością, cierpieniem i bólem, jaki spotkał mnie w dziecięcych latach. To także opowieść o motywacji, która pozwoliła mi znaleźć się dokładnie w tym miejscu, gdzie dziś jestem. Nigdy dotychczas nie zrobiłam takiego utworu. Uważam, że to najlepszy moment, by wypuścić coś, co ma dla mnie osobiste znaczenie i pokazać mnie z innej strony. Nie można wyłącznie opowiadać o udanej, bądź nieudanej miłości. 🙂 Nie chcę wdawać się w zbyt osobiste szczegóły, ale mam nadzieję, że sama piosenka wiele wyjaśnia…

Muzyka, którą tworzysz jest bardzo różnorodna. Dance, pop, ballady. W którym gatunku czujesz się najlepiej?

Myślę, że nie warto zamykać się tylko na jeden gatunek muzyki. Uważam, że warto poeksperymentować. Bardzo lubię muzykę pop, ale w przyszłości chciałabym zrobić coś rockowego.

Cały czas pracujesz nad swoim pierwszym albumem. Kiedy możemy spodziewać się efektów końcowych? Masz w planach nagrać coś w języku  niemieckim?

Pierwsza płyta będzie tylko po polsku. Tak jak wspominałam wcześniej, zależy mi na początku na uwadze polskich fanów. Tak naprawdę z niczym się nie śpieszę i chciałabym by płyta była różnorodna i miała swój przekaz do odbiorców. Płyta miała ukazać się w tym roku, ale sprawy osobiste nieco zweryfikowały moje plany zawodowe. Ale może dzięki temu, płyta będzie bardziej dopracowana i absolutnie taka, jak chcę?

Które wokalistki są dla Ciebie największą inspiracją?

Tak naprawdę zazwyczaj analizuję, co w danym artyście jest niesamowitego. W internecie szukam wielu głosów. Głównie zwracam uwagę na technikę śpiewania, jak np. u Ariany Grande. Ona ma nie tylko wspaniały wizerunek sceniczny, ciekawą technikę wokalną,  ale również i produkcję muzyczną – to jest poziom, do którego aspiruję. Jest wiele wspaniałych, inspirujących głosów. Inspirujące też są ich pomysły na utwory i promocję. Warto obserwować najlepszych…



A jakiej muzyki słuchasz prywatnie? Fanką których artystów jesteś?

Słucham dużo popu i rocka. Początkowo mój image był niespójny z muzyką pop, bo zawsze lubiłam skóry, czernie i rockowe dodatki. A przy singlu „Nie przestaję biec” dałam się ubrać w róż  – i  nawet dobrze się z tym czuję 🙂 Bardzo lubię Ewę  Farnę, Agnieszkę Chylińską i Sylwię Grzeszczak. Słucham też starych albumów the Beatles – bo to kopalnia muzycznej wiedzy :).

Przy okazji promocji najnowszego singla, gościłaś w kilku polskich radiostacjach. Jak przyjmowana jest w nich Twoja muzyka? Masz jakieś sygnały z “pola bitwy”.

To wspaniałe uczucie gościć w takich stacjach radiowych. „Nie przestaję biec” został przyjęty bardzo ciepło i bardzo mnie to cieszy. Moim marzeniem jest wypromować ten singiel najlepiej jak tylko mogę. Narazie jednak są to stacje lokalne. Aby trafić do tych większych, potrzebuję jeszcze czasu 🙂

Spora grupa artystów, z którymi miałam przyjemność rozmawiać, swoje medialne pierwsze kroki stawiali w różnego rodzaju programach typu talent show.  Masz podobne kroki w zamiarze?

Tak, myślałam nad tym, ale chciałabym do takiego programu dobrze się przygotować.
Wiem, że w takim talent show łatwo stać się zauważonym i można wiele zyskać, ale na razie próbuję innej drogi, gdzie sama zajmuję się wszystkim i o wszystkim decyduję. Ciesze się również, że trafiłam na zaufanych i dobrych ludzi, którzy pomagają mi w mojej pracy.

Gdyby ktoś poprosiłby Cię o radę, od czego najlepiej zacząć, by pójść w muzykę, co byś odpowiedziała?

To wszystko zależy, od tego jakie mamy oczekiwania i co potrafimy. Na pewno warto nauczyć się grać na jakimś instrumencie, poszerzyć swoją wiedzę muzyczną i podszkolić głos, w ogóle sprawdzić u fachowców, czy mamy z czym wyjść do ludzi. A potem praca, praca, i jeszcze raz praca. Nie czarujmy się, że karierę można zrobić z dnia na dzień. Rynek muzyczny jest obecnie przepełniony kandydatami do playlist radiowych. Warto wierzyć w siebie i przede wszystkim się nie poddawać. Pamiętajcie też o pokorze. Coś co nam wydaje się genialne, nie koniecznie może być tak postrzegane przez innych. Warto uodpornić się na krytykę, bo ona zawsze będzie, zwłaszcza teraz, gdy każdy może anonimowo recenzować publiczne osoby i wylewać na nie wiadro pomyj. Mnie to już nie boli, ale wiem, że są ludzie wrażliwi na tym punkcie.


Zobacz więcej:

Facebook

You Tube

[PREMIERA] #Rozmówka z… seeme | odcinek 54 |

Zapraszamy do obejrzenia 54. odcinka cyklu wywiadów ,,#Rozmówka z…”, w którym Tomasz Ochota rozmawia z Artystami na tematy czysto muzyczne.

Gościem kolejnego odcinka programu #Rozmówka z… jest seeme, czyli Kasia Makowiecka, która opowiedziała o swojej płycie – ,,Short Stories That I’m Made of”, marzeniach muzycznych oraz znanym bracie.



Link : https://youtu.be/I0bKsmySl_I

fot. Olga Fedorowicz