/„Wybrałem życie” Michał Czernecki w rozmowie z Moniką Sobień [RECENZJA]

„Wybrałem życie” Michał Czernecki w rozmowie z Moniką Sobień [RECENZJA]

19 września 2018 roku do księgarń w całej Polsce trafiła książka „Wybrałem życie”. To poruszająca rozmowa Moniki Sobień (WeMen.pl) z Michałem Czerneckim.

Aktor od najmłodszych lat na swojej drodze napotykał liczne trudności. Mimo wszystko podniósł się, przewartościował życie, zawalczył o siebie. Droga była trudna, wyboista, ale wiele go nauczyła.

Umiejętne, taktowne pytania Moniki Sobień są kluczem do szczerej rozmowy z Czerneckim.

Historia, która zaczyna się w jego rodzinnych stronach, prowadzi czytelnika przez starcie z demoniami przeszłości, dokonywanie trudnych wyborów, ale mimo wszystko pokazuje też radość. Pozytywne emocje wyczuwalne są choćby w wątkach dotyczących miłości jego życia, dwojga ukochanych synów Franciszka i Piotra, a także we wspomnieniach najciekawszych projektów, które dane mu było realizować w zawodzie aktora.

Zdradza wiele na temat pracy w serialach takich jak choćby „Strażacy”, „Wojenne dziewczyny”, czy „Diagnoza”. Czytelnik dowiaduje się m.in. kto w pierwotnym zamyśle miał wcielić się w rolę doktora Sadzika w rybnickim szpitalu i dlaczego jest to postać posługująca się śląską gwarą.

Odkrywa też tajemnice castingów do najpopularniejszych polskich produkcji. Wszystko komentuje w niezwykle szczery i otwarty sposób. Nie koloryzuje, nie wyolbrzymia. Przyznaje, że kryzysy czasem do niego wracają, ale na przestrzeni lat, przede wszystkim dzięki systematycznej pracy nad sobą nauczył się z nimi walczyć.

Książka, która może pomóc wielu osobom zmienić swoje życie.

Lektura, którą każdy miłośnik biografii, seriali i talentu Czerneckiego przeczytać powinien. Monika Sobień i Michał Czernecki stworzyli w tej książce duet doskonały, ponieważ rozmowa toczy się w naturalny, niczym nie wymuszany sposób. Nie ma ściemy. Maksimum szczerości po obu stronach.

Czyta się jednym tchem, z ogromnym zaciekawieniem, w oczekiwaniu, co wydarzyło się dalej. Dopełnieniem są zdjęcia różnych autorów, pochodzące w dużej mierze z planów filmowych, na których na przestrzeni swojej kariery zawodowej Michał pojawił się.

Gratulacje dla autorów. Polecam.

fot. mat. pras.

(MM)