/Ważne jest to, żeby BABSKIE święto spędzić w sposób inny, niż na co dzień – Dora pisze…felieton!

Ważne jest to, żeby BABSKIE święto spędzić w sposób inny, niż na co dzień – Dora pisze…felieton!

Dorota Węglorz fot. Mariusz Pietrzak

Wspaniała pogoda za oknem, prawda? Słonko naelektryzowało mnie pozytywną energią, Juniora tak samo, bo zaliczyliśmy dzisiaj zabawy za domem w ogródku. Potem ciepły rosołek, Krasnal do drzemki, a ja mogłam odpłynąć przy genialnej książce, czytałam kryminał. Zazwyczaj lubię czytać książki, które są spokojne, lubię romansidła, połączone z lekkim dramatem i obyczajówki.  Nie wiem skąd, wpadłam na genialny pomysł kupna książki o śledztwie nad makabrycznym morderstwem, ale ważne jest to, że czyta się ową zdobycz swobodnie i wciąga niemiłosiernie (mimo to, po czytaniu i tak skusiłam się na krótką drzemkę). 🙂  To pewnie przez Juniora. 

Lubicie czasami eksperymentować w kuchni? Przyznam się, że mi to raz wyjdzie,  drugim razem głupio się do swojego dania przyznać, bo wyszło jedno wielkie… NIC. Mimo tych kilku niewypałów i tak sprawa mi to ogromną frajdę, traktuję to, jako aktywną formę relaksu i odstresowania się, a ponadto uwielbiam karmić ludzi 🙂 Lubię, jak wpadają znajomi i wychodzą uśmiechnięci z pełnymi brzuchami. Także nawet, jak boicie się którejś potrawy, to nakazuję spiąć pupoki i do dzieła!!! Próbujcie!

BABECZKI, CIOTECZKI:  KTO MA JUTRO SWOJE ŚWIĘTO!?!!?!?

Macie wtedy totalnie, hiper, mega wolny leniuchowaty dzień lub chociażby wieczór, czy tak, jak większość praca, potem szybko, szybko obiad, dzieci? Teraz nastąpi tort na wisience – uwaga – … Winko z mężem, zamówione jedzonko i wspólny wieczór, jak pociechy już zasną? Jestem osobą, która lubi wszystko planować, więc jutrzejszy dzień mam zaplanowany już od kilku dni, chociaż mimo tego zawsze liczę na małą dozę kreatywności ze strony Rycerza, (a która z Was nie?). Mimo uwzględnienia w tych, otóż swoich planach Rycerza, znajdę w ciągu tego dnia godzinkę z samą sobą (nie dotyczy to ćwiczeń, jutro sobie odpuszczam). Na pewno spędzę chwilę na pielęgnacji mojej skóry, więc kilka maseczek nie zaszkodzi plus kąpiel z solami 🙂 ,  żeby mój tłuszczyk nie poczuł się – Broń Boże- pominięty, zadbam o jego słodkie zapasy 🙂 , a więc  jakaś dobra czekoladka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Tak, mam na myśli tabliczkę, nie kosteczkę. CO do jutra to wieczorem namówię Rycerza do jakiejś fajnej planszówki, bo zawsze gry planszowe sprawiały nam dużo frajdy, a ważne jest to, żeby BABSKIE święto spędzić w sposób inny, niż na co dzień. A, jeśli chodzi o cały dzień z Juniorem (jutro ma być słonecznie), to pewnie dobra, spora dawka witaminy D na spacerku nam nie zaszkodzi.

Wychodzę zawsze z założenia, że lepiej mieć w zapasie swoje plany, niż w stu procentach liczyć na faceta, a potem z przytupem i fochem dzwonić do WuSi i marudzić. PO CO? Po co psuć sobie nasze święto? Nie ma sensu marnować w ten sposób tego dnia. Także, jak nie masz jeszcze na jutro planów, to spokojnie usiądź wieczorem i opracuj swój awaryjny plan B po to, by mimo wszystko jutrzejszy dzień zakończyć z uśmiechem.

Do dzieła!

Fot. Mariusz Pietrzak

Twoja Dora