/Poznajcie Czupi i Milkę, dwie cavie domowe lub inaczej .. świnki morskie

Poznajcie Czupi i Milkę, dwie cavie domowe lub inaczej .. świnki morskie

Poznajcie Czupi i Milkę, dwie cavie domowe lub inaczej .. świnki morskie, które od ponad miesiąca mieszkają razem ze mną 😊 Ktoś niewybrednie pozbył się Czupi, wyrzucając ją w kartonie w mroźne, styczniowe dni wraz z jej partnerem. W pudełku była tylko karteczka z info o ich wieku.

Na szczęście ktoś ich znalazł i zabrał do ciepłego domu. Już po godzinie Czupi urodziła 4 młode – 3 samczyki i małą samiczkę Milkę 😉 Chłopcy zostali z ojcem, Milka z matką Czupi, która miała zaledwie 5 miesięcy. Natrafiłam na nie oczywiście w internecie, bo cała gromadka trafiła do stowarzyszenia zajmującego się adopcją cavii domowych.

Stowarzyszenie Pomocy Świnkom Morskim zajmuje się ratowaniem niechcianych, porzuconych, zaniedbanych świnek oraz znajdowaniu im nowych domów. Organizację tę tworzą niesamowici ludzie, robiący niesamowite rzeczy od ratowania ponad 100 gryzoni z pseudohodowli, poprzez edukację i akcje społeczne. O wszystkim możecie poczytać na stronie http://swinkimorskie.eu/SPSM/ gdzie znajdziecie też świnki szukające domów.

Wiele lat temu, jako nastolatka miałam jedną świnkę i jak zobaczyłam te dwie to coś mnie w nich urzekło, szczególnie w Czupi.

Postanowiłam je przygarnąć i po udanej WPA (Wizycie Przed Adopcyjnej) dziewczyny trafiły do mnie. Są wspaniałe! Codziennie dostarczają mi wiele radości. Milka jest odważna i bardzo towarzyska. Głośno wita mnie kiedy wracam do domu. Czupi jest wycofana. Kiedy podchodzę do klatki stara się być niewidzialna. Jest zupełnie cicho, jeszcze nigdy na mnie nie zagwizdała. Nie wiem jakie miała życie ale chyba nie za dobre, bo na widok wyciągniętej do niej ręki, wpada w panikę. Złapana mocno się wyrywa ale po chwili głaskania udaje się ją uspokoić. Nie potrafi się też bawić.

Świnki dostarczają też wielkich emocji mojej Róży 😉 To około roczna kotka, która jako mały kociak przyszła do mojego biura i już z niego nie wyszła. Zabrałam ją, więc do domu, który był pusty po śmierci moich psów. Róża uwielbia siedzieć na parapecie i obserwować jak dziewczyny biegają po pokoju. Nie wiem kto kogo boi się bardziej. Na podłogę schodzi wtedy rzadko i chowa się za koło od roweru (bardzo mądrze 😏), ale jak Milka zaczyna „popcornować” – tak w żargonie mówi się o śmiesznym brykaniu i podskakiwaniu świnek morskich – zwiewa niczym pocisk. Ich kontakty są oczywiście pod kontrolą ale liczę, że kiedyś się zaprzyjaźnią na dobre.

Zwierzęta, czy małe, czy duże zasługują na naszą troskę i opiekę jako istot mądrzejszych i wyżej w rozwoju. Świnki morskie mogą być małym towarzyszem nie tylko dzieci, którym często są niestety kupowane jako zabawki. Mogą umilać czas również osobom starszym. Nie są bardzo wymagające, ich utrzymanie nie jest tak kosztowne jak np. psa, choć oczywiście mają swoje potrzeby. Może warto rozważyć przygarnięcie świnki morskiej ze stowarzyszenia, którego członkowie zawsze służą dobrą radą i pomocą w razie problemów i zyskać wdzięcznego, małego przyjaciela, który wywoła uśmiech i poprawi codziennie humor.

Fot. Eleonor N.

Eleonor N.