/Maciej Lipina dla SCI24: „Lubię nad wszystkim mieć kontrolę, ale też brać pełną odpowiedzialność za to co tworzę”

Maciej Lipina dla SCI24: „Lubię nad wszystkim mieć kontrolę, ale też brać pełną odpowiedzialność za to co tworzę”

Artysta doskonały. Sam tworzy muzykę i teksty do swoich piosenek. Do niedawna związany z zespołem Ścigani, a od września zajmuje się promocję własnej, solowej płyty.

Zapraszam do zapoznania się z wywiadem z Maćkiem Lipiną. Porozmawiamy o nowej płycie, zamiłowaniu do aktorstwa i oczywiście Ryśku R.


Karolina Filarczyk

Maciej Lipina

Muzyk, autor tekstów, aktor i pedagog. W której z tych funkcji czujesz się najbardziej sobą?

To właśnie jestem cały ja. Gram koncerty, nagrywam płyty, piszę teksty, gram w teatrze i prowadzę różne warsztaty muzyczne – to wszystko się składa na to jaki jestem i wszystkie te rzeczy kocham robić, bo inaczej bym ich nie robił. Jeśli miałbym koniecznie coś wyróżnić to chyba koncerty z moją muzyką autorską.

Z zespołem Ścigani, z którym jesteś od początku zdobyliście nie jedną nagrodę, zagraliście niejeden koncert. Co spowodowało, że postanowiłeś zacząć pracować na własny rachunek?

Wiele czynników, ale chyba to, że po prostu napisałem i nagrałem praktycznie sam cała płytę (poza perkusją – bębny nagrał Seweryn Piętka). Lubię nad wszystkim mieć kontrolę, ale też brać pełną odpowiedzialność za to co tworzę.

Czy to oznacza, że zespół to już zamknięty rozdział?

Kto wie, nigdy nie mów nigdy… Aczkolwiek teraz na pewno chce się skupić na najważniejszej dla mnie rzeczy, czyli nowej płycie, promowanie jej także koncertowo, bo mam to szczęście, że udało mi się złożyć świetny, solowy band.

Pod koniec września ukazała się twoja solowa płyta. Jest to coś nowego, czy fani będą mogli spodziewać się tego, co tworzyłeś ze Ściganymi?

I tak i nie:) Bo Jest 11 premierowych kompozycji, które nigdy wcześniej się nie ukazały na żadnej płycie, ale z drugiej strony są w tym zestawie 2 piosenki, które ze Ściganymi grywaliśmy już wcześniej na koncertach, ale na płycie ukazały się po raz pierwszy więc, materiał jest 100% premierowy 🙂


Okładka singla „Ścigany”

Sam piszesz teksty – czy na tej płycie także raczysz swoich fanów własnymi lirykami?

Tak, teksty na tej płycie też, są mojego autorstwa, a może przede wszystkim teksty ponieważ, na tym albumie szczególnie właśnie teksty są ważne, nie chcę powiedzieć, że ważniejsze od muzyki, ale bardzo się do nich przyłożyłem i na prawdę nie ma tam lania wody, tylko na prawdę rzeczy, które przeżyłem, opowiedziane po mojemu.

O czym piszesz najchętniej, a jakich tematów starasz się unikać?

Pisze o tym czuję i prawdę po prostu…nie myślę o czym by tu napisać, lub o czym nie pisać, to tak nie działa. Prostu kiedy czuję, że muszę o czymś napisać to, to robię i już 🙂

Podczas tworzenia własnego materiału na których muzykach, stylach wzorowałeś się najchętniej?

Nie wzorowałem się na nikim w ogóle. Rozumiem, że ktoś może mieć jakieś fascynacje muzyczne, ale moim zdaniem najlepiej nie wzorować się na nikim tylko szukać swojej własnej, oryginalnej drogi.

Rozmawiając z Tobą, nie mogę pominąć postaci Ryśka Riedla w spektaklu „Skazany na Bluesa” Arka Jakubika. Jak zaczęła się Twoja przygoda z tym projektem?

Zaczęła się od muzyki…. Na początku  tworzyłem muzykę do spektaklu. Grałem na gitarze partie Jurka Styczyńskiego (git. Dżemu). Po kilku spektaklach odtwórca głównej roli, Tomek Kowalski miał nieszczęśliwy wypadek. Ekipa teatru wraz z z reżyserem, Arkiem Jakubikiem postanowili powierzyć mi rolę Ryśka i szczęśliwie gram to już ponad 4 lata, do dziś 🙂

Podejmując to wyzwanie, nie bałeś się, że fani Dżemu nie zaakceptują Cię?

Bałem się, miałem dużą tremę, ale szybko się okazało, że wszystko gra:) Dowodem na to są pełne sale w teatrze do dziś 🙂

Sztukę nadal można oglądać? 

Tak, zapraszam do Teatru Śląskiego w Katowicach. Gramy też często wyjazdowe spektakle. Informacje o terminach pojawiają się na moim Facebooku.



Jesteś osobą o wielu zajętościach. Jak godzisz to z byciem tatą?

Nie jest to trudne bo zwykle koncerty, spektakle i wszelkie artystyczne działania odbywają się weekendowo, więc tak na prawdę mam dość sporo czasu dla dzieci, staram się jak mogę, żeby go mieć, nie jest łatwo ale staram się bardzo 🙂

 Jak odnajdujesz się w tym babińcu?

Wspaniale, kto by nie chciał być kochany przez tyle kobiet naraz 🙂

Koniec roku zbliża się nieuchronnie. Masz w zwyczaju podsumowywać każde 365 dni, czy po prostu robisz swoje, nie oglądając się za siebie?

Nie podsumowuję raczej…Staram się być tu i teraz, grać, tworzyć, pracować i myśleć do przodu.

Kiedy i gdzie będzie można posłuchać Ciebie w nowym, solowym repertuarze? Masz w planach odwiedzić nasze okolice?

Jeśli chodzi premierę koncertową materiału z nowego albumu to na pewno na początek 28 grudnia premiera koncertowo – radiowa, koncert w Radio Rzeszów, ale mam nadzieję, że szybko przybędzie dużo innych dat 🙂 Równolegle nadal gram role w spektaklu „Skazany na bluesa” , a także biorę udział w kilku zacnych projektach muzycznych (min. „Cover festival”, „Muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz”), a także chętnie przyjmuję zaproszenia do gościnnych występów innych

Maciej Lipina na Facebook: https://www.facebook.com/MaciejLipina/