/Ludzie!!! Jeden dzień z pozamykanymi sklepami, to ani inwazja obcych, ani nadejście trzeciej wojny światowej!! Dora pisze…felieton!

Ludzie!!! Jeden dzień z pozamykanymi sklepami, to ani inwazja obcych, ani nadejście trzeciej wojny światowej!! Dora pisze…felieton!

Dorota Węglorz fot. Mariusz Pietrzak

Podczas wczorajszych zakupów potwierdziłam tylko swoje przekonanie, że ludzie jeszcze wiele razy zaskoczą mnie do tego stopnia, że zniechęcę się do nich jeszcze bardziej.

Ludzie!!! Jeden dzień z pozamykanymi sklepami, to ani inwazja obcych, ani nadejście trzeciej wojny światowej!!

Już nie wspomnę o tym, że to nie w tę niedziele (4.03) jest ta straszna dla ludzi data, w której nie będą mogli kupić ciasta zza szyby lodówki, tylko musieli je z dzieciakami upiec sami w domu.

Płynne babeczki oreo

Są tak pyszne, że co weekend będą lądowały na waszym stole i znikały w 5 minut <3 i ta płynna masa w środku… #noizzfood

Opublikowany przez Noizz Food na 3 marca 2018

 

Nie żebym była święta, bo też chodzę w niedzielę na mały shopping, ale bardzo ucieszył mnie fakt, że ta możliwość chociaż w połowie zostanie mi odebrana, bo niedziela to czas dla rodziny, takie samo prawo mają do niej kasjerki; handlowcy, jak i ja.

Także spokojnie baby. W ciągu 1 dnia nie zabraknie Wam cukru, soli, mięsa, ziemniaków i nie trzeba robić zapasów jak na zimę… (zły przykład … mróz jak cholera!).

Pomijając ten drażniący mnie temat, wpadłam dziś na genialny pomysł i odpuściłam ćwiczenia.

TAK! ZROBIŁAM TO!

I jestem z siebie może nie dumna, ale żebym się miała czuć gorzej… Dziś wybrałam zamiast tego, wyjazd po obiadku do mojej rodzinnej wsi. A tam u rodziców czeka „ciachoo” i same pyszności, więc na co mi dziś ćwiczyć, jak wszystko nadrobię. Poza tym niedzielę chcę mieć tylko dla Juniora i Rycerza. Niedziela to mój ulubiony dzień w tygodniu. Jesteśmy od rana razem w Trójkę, jemy w spokoju śniadanko, nikt się z niczym nie śpieszy, wszystko robimy takim tempem, na jakie mamy ochotę narzucić sobie bez jakichś odgórnych nakazów. Tego dnia pod wieczór wspólnie wybieramy film (oczywiście Babeczki, to my tu mamy większą władzę niż panowie), robimy pyszniutką kolacyjkę, a ja dla siebie dorzucam kilka maseczek, świeczki zapachowe i mały „masażyk” dla Rycerza, co by nowy tydzień z uśmiechem na buzi zacząć.

W 7 dniu tygodnia skupiajmy się jeszcze bardziej na rodzinie i na nas samych. Odpuścimy gonitwę po sklepach, w których zawsze na coś się wkurzymy, a to nie ma mojego smaku serka, a to mały w wózku wszystko dookoła chce zrzucić, a to Rycerz ładuje superfit sześciopak coli, argumentując go promocją. 😛 

Jeśli dobrze zaplanujemy sobie sobotę, to zrobimy wszystko tak, by całej niedzieli nie spędzić w kuchni, ponieważ mamy prawo, by z czystym sumieniem po prostu SE DYCHNĄĆ!

Także Kochani!  Korzystajcie z pięknej mroźnej pogody, ubierzcie się ciepło i wyskoczenie na rynek do dobrej knajpy na pyszną kawę, a po powrocie dobry grzaniec, jeszcze nikomu nie zaszkodził 🙂

Do jutra!

Fot. Mariusz Pietrzak

Twoja Dora