/Dla chcącego, nic trudnego

Dla chcącego, nic trudnego

Po koncercie w ramach trasy TOUR 2 – „Opowiem Ci o mnie” miałam przyjemność rozmawiać z Panem Pawłem Domagałą. O płycie, trasie koncertowej oraz o…klimatycznej piosence – „25.12”.

Spotykamy się po koncercie w Cieszynie w ramach trasy TOUR 2 – „Opowiem Ci o mnie”. Jak wrażenia? Publiczność dopisała?

Świetnie. Bardzo fajny koncert, wspaniała organizacja. Dziękujemy. Bardzo podoba mi się ten Teatr.

Koncert odbył się w Teatrze. Kiedy ponad rok temu rozmawiałam z Kasią Nosowską, powiedziała, że granie w Teatrze jest w czymś wyjątkowe, inne od „zwkłych” koncertów. Dla Pana również?

Szczerze mówiąc, gram tylko w Teatrach, nie grałem jeszcze w klubach, nie mam więc porównania.

Gdyby miał Pan wskazać jeden utwór, który jest przez publiczność najbardziej wyczekiwanym i ulubionym, na który mogłoby paść? Gdybym ja miała wybierać, postawiłabym na „Jestem tego wart” oraz „Zuza”.

Zgadzam się z wyborem „Jestem tego wart”. Dorzuciłbym jeszcze „Szczęście” oraz „Gdybyś była”.

Jaka jest Pana ulubiona piosenka, w której na koncertach, od strony wokalnej najlepiej Pan sie odnajduje?

Można powiedzieć, że piosenki napisałem „pod siebie”, więc dobrze czuję się we wszystkich. Jeśli jednak chodzi o jeden, szczególny dla mnie utwór, to chyba piosenka „Warszawa”. Bardzo ją lubię.

Aktor? Wokalista? Które z tych określeń bardziej Pana opisuje w chwili obecnej?

Myślę, że obydwa. To tak, jakby ojca zapytać, które dziecko kocha bardziej. Podchodzę do tego w ten sposób. (Śmiech.)

Czy na dłuższa metę trudne nie jest łączenie tych dwóch zawodów? Jak tak to pogodzić?

Dla chcącego, nic trudnego. Trzeba tylko dobrze się zorganizować.

W każdym razie świetnie się to Panu udaje. (Śmiech) Tematy muzyczne kontynuujmy jednak tytułem Pana albumu i trasy koncertowej – „Opowiem Ci o mnie”. Skąd pomysł na taką nazwę?

To tytuł piosenki, który został singlem promującym cały album. Pomyśleliśmy, że to piosenka, która jest wizytówką szczerości i osobistego przekazu, który jest w mojej muzyce zawarty.

Mam wrażenie, że każda z piosenek znajdujących się na płycie jest Pana opowieścią o sobie. Można więc powiedzieć, że to właśnie dlatego, nazwa albumu jest taka, a nie inna?

Tak, można tak powiedzieć. Taki był zamiar.

Raptem kilka dni temu, (bo 18 listopada) minął rok od pojawienia się „Opowiem Ci o mnie” na rynku muzycznym. Zapytam o…Złotą Płytę, któą został Pan wyróżniony ok. 9 miesięcy temu. Jaka jest recepta na jej otrzymanie? (Śmiech.)

Nagranie szczerej, dobrej płyty. Nie ma na to recepty. (Śmiech.)

Płyta spotkała się z tak dużym uznaniem, że zdecydował Pan się na wydanie edycji świątecznej, z trzema dodatkowymi numerami. Reedycja weszła na rynek 1 grudnia. Czy emocje przed jej wydaniem były tak duże, jak przed pojawieniem się Pana debiutanckiego albumu jesienią 2016?

Nie, emocje nie były tak duże. W 2018 roku pojawi się nowa płyta, z zupełnie nowym materiałem. Wydaniem reedycji chcieliśmy pierwszą wersję urozmaicić. Zależało mi też na tym, by pojawiła się tam kolęda „25.12”, a jesienią to tak trochę głupio. (Śmiech.) To bardzo ważna dla mnie piosenka, nawet może najważniejsza wśród tych, które napisałem.

Można więc powiedzieć, że za sprawą wypuszczenia reedycji na rynek w grudniu, czas świąt był dla Pana wyjątkowym? Przecież ma Pan też swój wkład w muzykę świąteczną (Śmiech.)

Ta piosenka ma dla mnie osobisty wymiar. Świetnie się z tym czuję. (Śmiech.)

Zapowiada Pan już swój drugi album. Jego premiera planowana jest na 2018 rok. Wiadomo, w jakim klimacie będzie utrzymany? Kiedy można spodziewać się premiery?

Płyta będzie w podobnym klimacie, aczkolwiek troszeszczkę inna.

Z czym na moment obecny jest Pan bardziej kojarzony przez sympatyków? Z muzyką , czy aktorstwem?

Bardzo różnie. Niektórzy kojarzą mnie bardziej z muzyki, inni z aktorstwa. Te dwie grupy nie zawsze się łączą.

Proszę jednak na koniec opowiedzieć o swoich najbliższych aktorskich planach…

5 stycznia odbyła się premiera bardzo fajnej komedii „Exterminator”, poza tym cały czas jest „O mnie się nie martw”. Zaczynam też pewien projekt, o którym nie wolno mi jeszcze mówić. Jednym słowem – dzieje się!

Fot. archiwum Paweł Domagała

Rozmawiała Mariola Morcinková