Jak kłamią gwiazdy? Kłamstwo [RECENZJA]

Prawda“ autorstwa Floriana Zellera już w 2011 roku, podczas premiery w Paryżu zyskała sympatię publiczności i przychylność krytyków. To właśnie na jej podstawie powstał spektakl „Kłamstwo“ zrealizowany przez Kampanię Teatralną. W przedsięwzięcie została zaangażowana plejada polskich gwiazd – Joanna Liszowska, Mikołaj Roznerski, Adriana Kalska oraz Piotr Szwedes. Za reżyserię odpowiada Wojciech Malajkat.

(więcej…)

„Dywizjon 303. Historia prawdziwa” [RECENZJA]

Dnia 27 sierpnia 2018 roku w Warszawie odbyła się uroczysta premiera najbardziej wyczekiwanego filmu historycznego tego lata. Przy okazji projekcji „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” Multikino Złote Tarasy zgromadziło gwiazdy, które od 31 sierpnia możemy podziwiać na ekranach kin w całej Polsce. (więcej…)

„Słodycz – gorycz, pół na pół”- recenzja spektaklu…

Spektakl „Dwoje na huśtawce”  autorstwa W. Gibsona podczas  premiery w 1958 roku w Nowym Yorku  okazał się wielkim sukcesem. Podbił on  zarówno serca publiczności, jak i krytyków teatralnych. O fenomenie tejże sztuki świadczy fakt, że została ona wystawiona   w najbardziej prestiżowych i najsławniejszych teatrach na całym świecie.

Dobra  passa tej ponadczasowej  historii  trwa do dziś. Współcześni twórcy chętnie do niej wracają, a Gizela i Jerry ożywają po latach.Tak stało się  również 18 sierpnia  w Teatrze Imka w Warszawie,   gdzie można było  obejrzeć  długo wyczekiwany pokaz premierowy  najnowszej wersji spektaklu. W role głównych bohaterów wcielili się utalentowani i lubiani aktorzy młodego pokolenia – Anna Dereszowska oraz Mikołaj Roznerski, natomiast za reżyserię odpowiedzialny był Jerzy Gudejko.

Czy  po 60 latach od premiery spektaklu na Broadwayu ta opowieść dalej może wzbudzać zachwyt? Czy   realizatorom udało się   z powodzeniem na nowo  przedstawiać  burzliwą  historię dwojga kochanków, zachowując przy tym jej piękno  oraz  klimat? A może uwspółcześnianie tak kultowego dzieła to kit i żenujący niewypał?

To  fenomenalna, pełna zwrotów akcji opowieść  o dwójce trzydziestolatków, Gizeli Mosca oraz Jurku Rajskim, których  różni tak naprawdę wszystko.  Ona – ekstrawertyczna, pełna energii i ekspresji  tacenerka o barwnej osobiści, On – stateczny, stonowany prawnik o  ewidentnym introwertycznym usposobieniu. Początkowo mogłoby się wydawać, że nic nie jest w stanie zbliżyć  tych dwóch odmiennych światów.  Jednak los okazuje się być przewrotny…Jedna rozmowa dotycząca dość prozaicznej  sprawy sprawiła, że Gizelę i Jurka  połączyło  gwałtowne, namiętne, pełne sprzeczności  uczucie. Z jednej strony nadaje sens życiu bohaterów, z drugiej zaś ma na nich destrukcyjny wpływ i  powoduje, że  ich codzienność zaczyna przypominać prawdziwą huśtawkę. Jak potoczą się losy Gizeli i Jurka? Czy tak burzliwa relacja ma szanse na przetrwanie? Tego nie mogę zdradzić, ale jedno jest pewne – bez względu na to, jaki finał będzie miał ten romans, to   odciśnie on piętno na psychice tych dwojga już na zawsze…

Jeśli chodzi  o  fabułę sztuki,  oprócz tego, że zachwyca ona swą treścią w warstwie dosłownej, to można doszukać się też w niej metaforycznych i parabolicznych  znaczeń.  Gibson bowiem  w  mistrzowski  sposób obnaża całą prawdę o relacjach międzyludzkich, pokazuje nasze wady i wielką potrzebę posiadania  kogoś bliskiego.    Co jest niesamowite – robi to przy pomocy zarówno elementów komediowych, jak i dramatycznych. W sztuce bardzo zręcznie przepleciona została  słodycz z gorczycą,  dzięki czemu widzowie mogą przeżyć prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Ważne jest również to, że historia Moscy  i Rajskiego jest  niezwykle ponadczasowa i uniwersalna. Mimo  że od głośnej premiery na  Broadwayu minęło juz ponad  pół wieku to wielu młodych ludzi  może utożsamić  się z tą parą egzystencjalnych rozbitków. Każdy  tak jak Gizela i Jurek za wszelką  cenę pragnie  odnaleźć miłość, bezpieczeństwo i poczuć się po prostu szczęśliwym.Wreszcie każdy człowiek w pewnym momencie życia znajdę się na krawędzi i zaczyna balansować na huśtawce między radością, a smutkiem, namiętnością, a nienawiścią…

Na sukces sztuki teatralnej składa się nie tylko dobra fabuła, lecz przede wszystkim gra aktorska. W  spektaklu wyreżyserowanym przez Jerzego Gudejko role kochanków  odegrali Anna Dereszowska i Mikołaj Roznerski. Ona  – kobieta o niebywałej klasie, urodzie, pasji do życia i swojego zawodu. On –  przystojny, skromny mężczyzna  z  nieziemskim urokiem osobistym. Oboje tak różni, jak bohaterowie, w których się wcielają, a tworzą  charyzmatyczny  duet, od którego nie sposób oderwać wzrok.To właśnie ten magnetyzm Dereszowskiej i Roznerskiego  sprawił, że  kiedy zobaczyłam materiały  promujące  sztukę, od razu   pomyślałam, że obsadzenie  ich w głównych rolach to   idealny wybór i na szczęście po obejrzeniu pokazu premierowego muszę przyznać, że nie zawiodłam się. W moim przekonaniu oboje  dali z  siebie wszystko  i zaprezentowali  grę aktorską na naprawdę wysokim poziomie. Zarówno Anna Dereszowksa, jak i Mikołaj Roznerski wykazali się rewelacyjną dykcją i gestykulacją dostosowaną do temperamentów postaci, w które się wcielili.

Największe brawa należą się im za to, jak celnie zinterpretowali  pod względem psychologicznym swoich bohaterów, wczuli się w nich  i kierowali nimi. Aktorzy bowiem idealnie  ukazali wielopoziomowość uczuć, na scenie wrzało od skrajnych emocji: była radość, namiętość, pożądanie, gniew, smutek, rozpacz, złość.

Dodatkowym atutem duetu Dereszowska&Roznerski było, że w tej burzy uczuć potrafili oni zachować naturalność i wiarygodność. Oczywiście artystom zdarzały   się  tez potknięcia, ale ich urok osobisty i to „coś”, co oboje posiadają odwracał od tych małych błędów uwagę.

Sukces tego przedsięwzięcia nie byłby możliwy bez charakteryzatorów, kostiumologów i scenografów, którym  również należą się gratulacje.Ich praca stała się dopełnieniem dzieła – dzięki kostiumom, ciekawej, przyciągającej uwagę scenografii został uwydatniony  kontrast między kochankami, ponadto widzowie mogli bardziej wczuć się w klimat spektaklu.

Reasumując, sztuka  w reżyserii Jerzego Gudejko nie ma słabych punktów. Jej fabuła mimo upływu   lat, zmian, jakie zachodzą w otaczającym świecie ciągle zachwyca, wzrusza, bawi i zmusza widza do refleksji. To spektakl, dzięki któremu  w towarzystwie rewelacyjnych aktorów można przeżyć  prawdziwą  emocjonalną  huśtawkę i co najważniejsze zajrzeć w głąb siebie.

fot. Teatr Gudejko / Grażyna Gudejko

(DS)

Jerzy Stuhr: „Moje smoki na dobre i złe”…

Książka Pana Jerzego Stuhra trafiła w moje ręce krótko po ukazaniu się na rynku. Czasem tak jest, że książka chwilę u mnie „poleży”, zanim po nią sięgam. Są tytuły, których nie czytam łapczywie, muszę być w odpowiednim nastroju, by zacząć je czytać. Tak było w przypadku „Moje smoki na dobre i złe”. (więcej…)