Krokusy w Dolinie Chochołowskiej!

Krokusy – czyli szafran spiski  należą do grupy kwiatów, pojawiających się na wiosnę oraz do szybko przekwitających. Kiedy rozkwitają, pokrywają górskie polany niczym fioletowy kobierzec. Gdzie można zobaczyć w Polsce kwiaty? Gdzie kwitną najpiękniej? Odpowiedź brzmi: w  Dolinie Chochołowskiej, w najdłuższej i największej dolinie Tatr o powierzchni 35 km²  i długości około 10 km, leżącej na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Dolina Chochołowska to nie jest jedyne miejsce, gdzie można oglądać krokusy. Rosną także w Polanie Kalatówki, Wielkiej Polanie Małołąckiej, Dolinie Lejowej, Rusinowej Polanie i w kilku innych miejscach.

Poza Tatrami – krokusy rosną także w Gorcach oraz w Karkonoszach.

Najlepszym miesiącem do podziwiania kwiatów jest kwiecień. Należy przy tym pamiętać, że krokusy są pod ścisłą ochroną, nie wolno ich deptać!  Pierwsze kwiaty pojawiają się już w marcu, gdy zaczyna topnieć śnieg.

Dolina Chochołowska administracyjnie leży na terenie Witowa. Jej nazwa pochodzi od położonego kilkanaście kilometrów stąd Chochołowa.

Fot. Lucyna i Jarosław Bodak

(SP)

 

 

Cieszyński Szlak Kwitnącej Magnolii

Na Wzgórzu Zamkowym oraz w kilku innych miejscach w Cieszynie właśnie kwitną magnolie. Drzewa trafiły do miasta około 1800 r.  za sprawą ks. Leopolda Szersznika. Dopiero pod koniec XIX w. dzięki bogatym mieszczanom stały się piękną ozdobą podmiejskich ogrodów.

Mieszczanie uważali, że magnolia jest symbolem ich stanu majątkowego oraz prestiżu.

Obecnie ponownie zapanowała moda na drzewa magnolii, które powróciły do cieszyńskich przydomowych ogrodów.

Drzewa są atrakcją, która przyciąga do Cieszyna rzesze turystów, którzy odwiedzają specjalny magnoliowy szlak.

Szlak Cieszyńskich Magnolii:

1. Plac Kościelny 8 – magnolia gwiaździsta w ogrodzie z neorenesansową XIX – wieczną willą przed ewangelickim Kościołem Jezusowym.

2. Plac Kościelny 4 – magnolia „Alexandrina” przed budynkiem parafii ewangelickiej z mansardowym dachem z XVIII w. przylegającym do neogotyckiego Technikum Mechaniczno – Elektrycznego.

3. ul. Sienkiewicza 6 – dwa drzewa magnolii „Alexandrina” za pięknym kutym ogrodzeniem z inicjałami „A.M.”, przy eklektycznej willi z okrągłą narożną basztą, budowniczego Alfonsa Mattera. W końcu XIX w. zabudował on tą część miasta zwaną Matterówką.

4. ul. Sienkiewicza 12 róg z ul. Miarki – rzadko spotykana magnolia Soulange’a (pośrednia) w ogrodzie przyległym do kamienicy licowanej żółtą glazurą, którą wybudowali na przełomie XIX i XX wieku cieszyńscy fabrykanci mebli Pohlnerowie.

5. ul. 3 Maja 17 – drzewo magnolii gwiaździstej przed modernistyczna willą z lat 1920 zbudowana przez rodzinę Nohelów.

6. ul. 3 Maja 16 – drzewo magnolii „Alexandrina” przed secesyjnym domem należącym do Karla Czepela, w którym na od 1910 r. prowadził prywatną Szkołę Handlową.

7. ul. 3 Maja 13 – młody okaz magnolii „Rustica Rubra” rosnący przy willi z lat 20-tych XX wieku.

8. ul. Miarki 2 – widoczne od ul. 3 Maja drzewko bardzo rzadko spotykanej magnolii Lenné’go na tyłach modernistycznej willi nawiązującej swą architekturą do stylu marynistycznego.

9. ul. 3 Maja 10 – magnolia „Alexandrina” przed reprezentacyjną willą w stylu wiedeńskiej geometrycznej secesji, znanego cieszyńskiego budowniczego Roberta Lewaka. Nad głównym wejściem do willi z dorycką kolumną inicjały właściciela „R.L.”, nad wejściem bocznym natomiast płaskorzeźba z atrybutami architekta.

10. Park Pokoju – trzy drzewka magnolii „Alexandrina” rosnące przy orkiestronie. Park, w którym w 1779 r. podpisano tzw. Pokój Cieszyński, został w 1931 r. zmodernizowny z okazji przeniesienia do Pałacu hr. Larischów Muzeum Miejskiego. W Muzeum Śląska Cieszyńskiego znajduje się XVII – wieczny, niderlandzki obraz ze szkoły Jana Breughla i Fransa Frankena, przedstawiający Matkę Boską oraz św. Elżbietę z małym Chrystusem i Janem Chrzcicielem w otoczeniu bogatego wieńca kwiatów, wśród których odnaleźć można kwiat magnolii.

Inne miejsca występowania magnolii:
– Szpital Śląski
– ul. Sikorskiego
– ul. Hallera

Fot. Mariusz Pietrzak

(SP) 

 

Pijalnia Wód w Ustroniu

Jedną z dzielnic Miasta Ustronia jest Zawodzie. Dzielnica jest położona na wschód od rzeki Wisły, na zboczu Góry Równicy. Nowoczesny przeszklony budynek, nawiązujący architekturą do słynnych ustrońskich piramid, kryje pijalnię wód. Pod nią znajduje się źródło Zygmunt, z którego czerpana jest woda do pijalni. Ta naturalna woda źródlana posiada odczyn słabo kwaśny (6,6 pH), a jej twardość ogólna waha się na pograniczu wody bardzo miękkiej i miękkiej. Zaliczana jest do wód wodorowęglanowo-wapniowych.

Z pijalni i innych atrakcji można korzystać za darmo.

 

Znajdują się tam przede wszystkim domy wczasowe oraz sanatoria o charakterystycznym kształcie piramid. Kompozycję ustrońskiej dzielnicy Zawodzie stworzył duet znamienitych śląskich architektów – Henryk Buszko oraz Aleksander Franta.

Ciekawy filmik – zwiastun na temat historii ustrońskich piramid -znajduje się TUTAJ. 

Przed pijalnią wód stoi fontanna – ustrońska tężnia. Z kilkunastu dysz tryska solanka o cennych właściwościach. Przechadzając się wkoło niej wdychamy powietrze nasycone cennymi minerałami.

Pijalnię i fontannę otacza park zdrojowy. W nim znajdują się ścieżki spacerowe i urządzenia do ćwiczeń siłowych w plenerze.

Fot. Mariusz Pietrzak

mat. pras. (SP) 

 

 

 

 

Życie jak Marzenie z Istebnej

Miniony weekend Marzena Chełminiak z Radia Zet spędziła w Wiśle, skąd poprowadziła swoją audycję „Życie jak Marzenie”. Już w najbliższy weekend przyjedzie do Istebnej.

Audycje z Istebnej, czyli kolejnej miejscowości wliczającej się w Beskidzką Piątkę usłyszymy w sobotę i niedzielę w godzinach od 10:00 do 14:00. W tych dniach w Istebnej spotkać będzie można prowadzącą program, ale również studio mobilne Radia Zet.

Studio plenerowe znajdować się będzie na szczycie Złotego Gronia przy Hotel&Restauracja Złoty Groń Hotel & Restauracja.

Poruszonych będzie wiele ciekawych tematów.

My też tam będziemy! Zapraszamy!

fot. Gmina Istebna

(MM)

 

Tężnia solankowa w Dębowcu

Naturalnym bogactwem Dębowca są zalegające na głębokości ponad 500m pod ziemią wyjątkowo bogate, unikatowe na skalę światową złoża solankowe.

Pierwsze wzmianki określające zalety i walory solanki datowane są na 1912 r. kiedy podczas wierceń przeprowadzonych przez Ostrawsko – Karwińskie Gwarestwo natrafiono na pokłady solankowe. Badania przeprowadzone następnie przez Chemisch – Mikroskopische Laboratorium dr M. A. Jolles w Wiedniu wykazały iż solanki zawierają w swym składzie bardzo wysokie, jedne z najwyższych w Europie, stężenie jodu i bromu.

Następne badania przeprowadzone w okresie międzywojennym między innymi przez prof. Akademii Górniczej w Krakowie dr Walerego Goetla oraz dr inż. Ludwika Kowalskiego zakwalifikowały solanki do szlachetnych wód mineralnych przeznaczonych do leczeń polegających na specyficznym działaniu jodu na ustrój ludzki, zwłaszcza przy nieobecności w jej składzie siarczanów i metali ciężkich.


Początki przemysłowego wykorzystywania datowane są na lata 50 ubiegłego wieku wraz z powstaniem Kopalni i Warzelni Solanek, które na trwałe wpisały się w krajobraz Dębowca.

Eksploatację solanki prowadziły Uzdrowiska najpierw Jastrzębie – Zdrój, a następnie Ustroń, które warzyły z niej zabłocką sól leczniczą jodowo – bromową.


Solanka z Dębowca posiada jedną z najwyższych w świecie koncentrację takich minerałów jak: jod, brom, wapń, krzem oraz selen i zaliczona jest Rozporządzeniem Rady Ministrów z lutego 2006 r. (Dz. U. nr 32/2006 poz. 220) do wód leczniczych i termalnych.

W/g przeprowadzonej przez GIG w Katowicach analizy z dnia 10.01.2007 r. solanka z odwiertu D-2 zawiera między innymi:

Kationy: Aniony:
mangan – 0,79 mg/l jodki – 125 mg/l
żelazo – 5,00 mg/l bromki – 131 mg/l
amon – 45,50 mg/l krzemiany – 11,9 mg/l
potas – 71,16 mg/l wodoroweglany – 131 mg/l
magnez – 409,50 mg/l chlorki – 18840 mg/l
wapń – 807,60 mg/l
sód – 10480 mg/l

Solanka, jak i produkowana z niej sól od wielu lat wykorzystywana jest do:

inhalacji
okładów
płukania gardła
kąpieli

Przebywanie w najbliższej strefie w pobliżu fontanny umożliwia naturalną inhalację dróg oddechowych, podobną do przeprowadzonej w strefie nadmorskiej z tą różnicą, że nasza solanka jest biologicznie czysta i zawiera wielokrotnie większą mineralizację (np. jodu w 1 litrze jest prawie 20 razy więcej niż w Bałtyku).
Zabłocka sól lecznicza wykorzystywana była przez Uzdrowiska w Jastrzębiu – Zdroju i Ustroniu oraz w terapii domowej do wspomagania leczenia wielu schorzeń między innymi:

dróg oddechowych – angina, zapalenie migdałków, nieżyty, pylica, astma, alergia
reumatycznych – zwyrodnienia stawów i kręgosłupa, dyskopatia, korzonki
dermatologicznych – grzybice, łuszczyca, rybia łuska, atopowe zapalenie, cellulit
ginekologicznych – zapalenia przydatków, opryszczka, niacieki pooperacyjne
przemiany materii – niedoczynność tarczycy, dnawe zapalenie stawów
ponadto – w zaburzeniach snu, stresie, nerwicach, rekonwalescencji, regeneracji po wysiłku, odchudzaniu w kąpielach rozgrzewających, hartujących i do uzupełnienia niedoborów jodu oraz w kosmetyce do nawilżenia, odżywienia i ujędrnienia skóry w celu opóźnienia procesu jej starzenia.

Naturalna pielęgnacja zdrowia i urody

Być pięknym, mieć ładną skore, młody zdrowy wygląd i być bogatym to marzenie większości z nas. Jak tego dokonać gdy badania wykazują, iż zarówno pracę, jak i powodzenie w życiu, a nawet bogactwo łatwiej osiągają ludzie urodziwi i zadbani.
Z pomocą przychodzą między innymi firmy kosmetyczne, które posiadają w swej ofercie kosmetyki na niemal wszystkie partie ciała, inne na noc i na dzień, na skórę suchą i normalną, dla młodszych i nieco starszych, dla kobiet i mężczyzn.
Oferowanych jest wiele zabiegów kosmetycznych od najprostszych do bardzo wyszukanych i kosztownych. Powstają specjalne miejsca, gdzie można skorzystać z tych zabiegów. Już nie tylko salony oksmetyczne, ale ośrodki wellness, SPA, farmy piękności itp. Ten trend powoduje, że z jednej strony wymyślane są coraz nowsze generacje syntetycznych kosmetyków, a jednocześnie zjawisko odwrotne, powrót do źródeł do produktów mineralnych, roślinnych, naturalnych. Docenione zostało, zwłaszcza w ostatnim okresie, wykorzystanie wody i zabiegów kąpielowych. Tylko kąpiel jest takim rodzajem zabiegu kosmetycznego, któremu możemy poddać absolutnie całe ciało. Zabiegi te ponadto możemy stosować także w zaciszu własnego mieszkania, w którym łazienkę zamienić możemy we własny ośrodek wellnes, SPA, a nawet sanatorium. Aby mogło się to ziścić wodę do kąpieli należy czymś wzbogacić.
My proponujemy wykorzystanie produkowanych w Dębowcu:

Zabłockiej solanki termalnej

Jest to zatężona woda mineralna przeznaczona do kąpieli. Solanka ta charakteryzuje się unikatowym, wyjątkowo bogatym na skalę światową składem mineralnym. Stężenie takich minerałów jak: jod, brom, wapń, magnez czy selen, należy do absolutnie najwyższych na świecie. Solanka ta posiada olbrzymie walory kosmetyczne, a w szczególności:

opóźnia procesy starzenia skóry, nawilża ją, regeneruje, wygładza i ujędrnia,
stymuluje proces detoksykacji organizmu,
przyspiesza gojenie się ran, rozstępów, czyraków, wyprysków, i cellulitu,
koi dolegliwości łuszczycowe
likwiduje przykry zapach potu
działa przeciwzapalnie, przeciwgrzybicznie, antybakteryjnie i antyalergicznie,
pobudza układ odpornościowy, immunologiczny i hormonalny,
łagodzi stres i nerwice,
ułatwia odchudzanie, relaksację, regenerację i rekonwalescencję.

Zabłockiej soli termalnej

Sól ta powstaje na wskutek warzenia w procesie panwiowym zabłockiej solanki termalnej w wyniku czego powstają kryształki soli. Charakteryzuje się bardzo bogatą kompozycją mineralną. Posiada najwyższe z pośród dostępnych na rynku soli stężenie jodu. Wspomaga leczenie wielu schorzeń laryngologicznych, reumatycznych, neurologicznych, alergologicznych i dermatologicznych. Ponadto:

wzmacnia odporność organizmu,
zapewnia komplemetarne odżywianie organizmu w minerały wchłaniane przez skórę,
obniża napięcie nerwowe i ułatwia zasypianie,
regeneruje po intensywnym wysiłku.

Zabłockiej mgiełki

Produkt ten jest wydobywaną z 3 odwiertów na terenie Dębowca naturalną solanką leczniczą służącą do nawilżania pomieszczeń, stworzenia specyficznego morskiego mikroklimatu i wzbogacenie atmosfery pomieszczeń w jod. Szczególnie cenna jest we wspomaganiu leczenia i profilaktyce schorzeń gardła, krtani i oskrzeli.

Powoduje:

właściwe nawilżenie i oczyszczenie dróg oddechowych,
regenerację nabłonka migawkowego oskrzeli,
rozrzedzenie wydzieliny błony śluzowej,
rozszerzenie oskrzeli i ułatwienie oddychania,
poprawia wydolność oddechową.

Stosowana jest w nawilżaczach domowych, fontannach, kaskadach, mini tężniach itp., a także do rozpylania zwłaszcza w pomieszczeniach klimatyzowanych, gdzie zapewnia właściwe zjonizowanie i nawilżenie atmosfery, czym wpływa na poprawę samopoczucia osób tam przebywających.

Tekst pochodzi ze strony:

Fot. Mariusz Pietrzak

Kazimierz Leszczyna

Otwarcie sezonu motocyklowego w Cieszynie!

UWAGA ZMIANA TERMINU!  – POZOR ZMĚNA TERMÍNU! 

(PL) – Otwarcie sezonu motocyklowego w Cieszynie na rynku odbędzie się w SOBOTĘ – 07.04.2018 od godziny 14:00.

Bobo

(CZ) – Otevírání motocyklové sezóny v Polském Cieszynie na rynku se bude konat v (SOBOTU – 07.04.2018 od 14:00 h.

Pro bandu z České Republiky máme sraz v 13:30 h na čerpací stanici Shell v Českem Těšíně a pak všichni společně pojedeme na 14:00 h do Polského Cieszyna na rynek na akci Otwarcie sezonu motocyklowego 2018

😉👍Bobo.

Wycieczka autokarowa na Morawski Kras z KGW Hażlach!

7 kwietnia 2018 r. (sobota) odbędzie się wycieczka autokarowa pt. „Morawski Kras z innej perspektywy”, którą organizuje KGW w Hażlachu. Lubisz podróżować??  Kochasz odkrywać zabytkowe miasteczka Europy?

Wycieczka będzie dla Ciebie idealna!  Organizatorzy MAJĄ JESZCZE KILKA WOLNYCH MIEJSC! Zapraszamy wszystkich chętnych! 

W programie:

  1. Jaskinia Sloupsko-šošůvska,
  2. Zamek Plumlov,
  3. miasteczko Prościejów.

O podróży do Stanów Zjednoczonych – Paulina Piotrowska…

Poznając Paulinę wiedziałam, że ma swój osobisty blog:  https://moje-kreacje.blogspot.com/, ponieważ od zawsze interesowała się modą, fotografią, potrafiła trafić w nie jedne gusta ludzi,  zadowalając męskie oko, budząc zachwyt, a może i trochę zazdrości wśród  kobiet, ale nie o tym chciałam dzisiaj napisać…

Najłatwiej skontaktować się z Pauliną poprzez Instagrama: @piotrowskapaulina. 

Paulina Piotrowska ma również drugą, również ciekawą stronę natury  – UWIELBIA PODRÓŻE! Jedną z takich podróży był wyjazd do Kalifornii, gdzie spędziła cały rok!

Powiedz Paulino, jak to się wszystko zaczęło?

U mnie to się zaczęło tak naprawdę od zdjęcia na Facebooku, które zobaczyłam u swojej znajomej, wcześniej poznanej przez Internet. W jej profilu były zdjęcia z Nowego Yorku, później zauważyłam po jakimś miesiącu, że pojawiły się kolejne fotografie, wtedy pomyślałam, to nie jest zbieg okoliczności.  Stwierdziłam, że napiszę do niej i zapytam się tak:  „Natalia, co Ty tam robisz w tym wielkim świecie?” Koleżanka odpowiedziała mi wtedy,  że mieszka w Nowym Yorku, ponieważ jest uczestniczką programu pt. „Au pair in America”, który trwa maksymalnie 12 miesięcy, w tym ostatni miesiąc programu jest przeznaczony na podróżowanie po USA.  Po tej rozmowie z Natalią  – impulsywnie zarejestrowałam się na stronie tego programu, nie myśląc, że studiuję na AWF-ie…

Czyli gdzie dokładnie pojechałaś przez „Au pair” in America?  Powiedz coś więcej na ten temat…

Pojechałam do Kalifornii w ramach programu, który wcześniej wymieniłaś. Jest to program wymiany międzykulturowej do Stanów Zjednoczonych, gdzie młodzi ludzie wyjeżdżają i opiekują się dziećmi 45 h tygodniowo i przy okazji zwiedzają Stany Zjednoczone.

Jak wrażenia po pobycie? Do jakiej trafiłaś rodziny? Stresowałaś się?

Nie, nie stresowałam się, teraz jak będę miała jechać drugi raz bardziej się stresuję, a wcześniej  przyszło to do mnie bardzo naturalnie.  Kiedy się dowiedziałam o wyjeździe, to nie myślałam o konsekwencjach z tym związanych,  np. o tym, że studiowałam na AWF, nie myślałam o tym, że muszę wziąć dziekankę i, że tak naprawdę jadę do obcych ludzi, z którymi  rozmawiałam  15 minut przez Skype. Ale pojechałam i było wspaniale. Wszystko było takie spontaniczne, spakowałam swoje rzeczy, poznałam swojego hosta na lotnisku w Long Beach, który zawiózł mnie do nowego domu, gdzie miałam spędzić rok…

Dzieci były dość fajne…(śmiech), teraz za nimi tęsknię (w głosie słychać wzruszenie Pauliny). Cały ten rok był świetny, to było najlepsze doświadczenie w moim życiu.

Nie bałaś się rozstania z rodziną, z przyjaciółmi?

Jak tam byłam, czasami dochodziły do mnie takie myśli, że w moim rodzinnym miejscu zamieszkania w Polsce są tak fajnie eventy, jak np. AWFalia, na uczelni wszyscy się spotykają, każdy oczekuje miesiąca maj, ponieważ coś fajnego ma się wydarzyć, jest ciepło, świątecznie itd…ale to było na krótko, za chwilę pomyślałam, że jestem w tak pięknym miejscu, jak Kalifornia, że nie zamieniłabym tego na inne miejsce niż te, w którym jestem – słońce,  palmy…Tak bardzo chciałabym tam wrócić!

Masz zamiar wrócić do słonecznej Kalifornii?

Mam nadzieję,że wszystko się uda, ponieważ jestem właśnie w nowym procesie aplikacyjnym.

Co najbardziej poleciłabyś w Stanach Zjednoczonych? Co Cię tam najbardziej urzekło?

Tak naprawdę tęsknię za tymi ludźmi, za widokami, jak byłam w Nowym Yorku, to urzekły mnie te wszystkie, wielkie budynki, sklepy, wszystko co było wokół mnie, ci ludzi w biegu…

Jak oceniasz samo miasto Nowy York?

Nie spędziłam tam dużo czasu, ale myślę, że jest to drugie miejsce po Kalifornii, gdzie nie ma nudy, ciągle coś się dzieje,  ludzie coś robią, można tam interesująco spędzić czas, są fajne eventy modowe, siłownie, super trenerzy i to wszystko, co w około kocham! 

Czy Nowy York różni się klimatem od Kalifornii?

Zdecydowanie! Ludzie w Kalifornii są bardziej specyficzni, nikt się tam nie śpieszy, każdy powoli dąży do celu,  spełniając swoje marzenia. Nawet kontakt z ludźmi „face to face” jest jakiś inny…

Co zwiedziłaś w USA?

Na początku poleciałam prosto do Nowego Yorku, tam spędziłam kilka dni,  po czym znowu poleciałam, tym razem do Kalifornii, gdzie najwięcej spędziłam czasu. Będąc tam miałam możliwość odwiedzenia San Francisco, Las Vegas, Arizonę, z Vegas zrobiłam z dziewczynami road trip do Utah, do Arizony, gdzie odwiedziliśmy wszystkie Kaniony,  Nevadę po takim długim naszym weekendzie odwiedziłam inne miejsca wokół Kalifornii, Palm Springs, Laguna Beach, jeździliśmy tam z znajomymi, których poznałam w czasie mojego pobytu w Stanach.  Spędziłam również dłuższy czas na Hawajach, były to  całe dwa tygodnie, tam skoczyłam ze spadochronem. Byłam również na Stairway To Heaven, co oczywiście jest zabronione, tam narażałam swoje życie…

Drogo kosztował ten wyjazd? Poleciłabyś go młodym ludziom?

Oczywiście,  że tak –  ale tak naprawdę nie każdego na takie wyjazdy stać, ponieważ same loty do USA są drogie… Dzięki temu, że ktoś mnie tam gościł,  nie musiałam płacić za pobyt w hotelach. Jeżeli jesteście mocno zdecydowani na wyjazd, to oczywiście polecam!

Dowiedziałam się, że obecnie zajmujesz się kulturystyką, wiążesz się z tym jakieś plany?

Tak, myślę, że tak.  Może nie tyle z  samą kulturystyką, ale chciałabym prowadzić treningi personalne z ludźmi, więc muszę cały czas się uczyć, z resztą całe życie się uczymy… Non stop o tym wszystkim czytam,  mam taką zajawkę, docieram także do ludzi, którzy zajmują się tym samym w Kalifornii. Prawdopodobnie,  jeżeli tam wrócę,  to będę przebywała w Venice Beach L.A. Jest to moje marzenie, jeżeli to mi się uda, to będę szczęśliwa. Trzymaj za mnie kciuki.

Będę trzymała (śmiech)!

Fot. z archiwum prywatnego Pauliny Piotrowskiej

Rozmawiała Marta Cieślar

Au Pair in America to program edukacyjno – kulturowy, który dla młodych osób jest doskonałą szansą na poznanie Stanów Zjednoczonych. Uczestnik programu mieszka u amerykańskiej rodziny goszczącej, której pomaga w opiece nad dziećmi i w drobnych pracach domowych, w zamian za co otrzymuje własny pokój, wyżywienie, kieszonkowe.

Rodzina goszcząca opłaca także kurs językowy, podróż do USA i powrót do Polski, oraz podstawowe ubezpieczenie medyczne.

Warunki, które należy spełnić, by móc wziąć udział w programie:

  • wiek 18-26 lat, stan wolny, bezdzietność
  • znajomość angielskiego
  • prawo jazdy
  • doświadczenie w opiece nad dziećmi

    Przebieg aplikacji:

    • podpisanie umowy z polską agencją
    • wypełnienie formularzy aplikacyjnych z agencji amerykańskiej
    • podejście do testu psychologicznego
    • rozmowa kwalifikacyjna przeprowadzona w języku angielskim

    Program au pair w Stanach Zjednoczonych nakłada na rodziny goszczące szereg wymagań, m.in.:

    • zapewnienie au pair pełnego wyżywienia i własnego pokoju
    • opłacenie au pair kursu językowego
    • opłacenie podróży do i z kraju goszczącego
    • opłacenie ubezpieczenia medycznego na czas pobytu w kraju goszczącym
    • wypłacanie ustalonego kieszonkowego

    Na czas pobytu w USA zapewniona jest opieka miejscowego koordynatora z ramienia agencji amerykańskiej. Konieczne jest uzyskanie wizy J-1 (wizę uzyskuje się przy pomocy polskiej i amerykańskiej agencji Au Pair.

mat. pras. (MC)