Konkurs plastyczny z OSP Hażlach!

OSP w Hażlachu organizuje już IV Konkurs Plastyczny pt. „Mały i Duży Strażak Polski Niepodległej”. Technika prac dowolna. Czas trwania konkursu: od 3 kwietnia 2018 r. do 30 maja 2018 r. Kategorie wiekowe: dzieci 0-12 lat oraz młodzież 13-18 lat.

Organizatorzy przewidują ATRAKCYJNE NAGRODY! 

SZCZEGÓŁY NA PONIŻSZYM PLAKACIE! 

 

REGULAMIN KONKURSU!

Co wydarzyło się 4 kwietnia w Polsce i…

Każdy dzień ma swoją historię i wiąże się z wydarzeniami, dzięki którym zapada w naszej pamięci. Przypomnijmy sobie, co na przestrzeni lat wydarzyło się 4 kwietnia.

Co się działo?

W 1960 roku odbyła się premiera komedii filmowej „Zezowate szczęście” w reżyserii Andrzeja Munka.

W 1981 roku w Dublinie odbył się 26. Konkurs Piosenki Eurowizji.

W 1995 roku w Poznaniu otwarto pierwszą w Polsce Biedronkę.

Urodzili się:

Zygmunt Molik, polski aktor, teoretyk teatru (1930)

Jiří Paďour, czeski duchowny katolicki, biskup pomocniczy praski, biskup czeskobudziejowicki (1943)

Barbora Štefková, czeska tenisistka (1995)

Zmarli:

Janusz Kościelak, polski żużlowiec (1995)

Janina Gardzielewska, polska fotografka (2012)

Karl Stotz, austriacki piłkarz (2017)

fot. kalbi.pl

(MM)

Dziś Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt

Święto, które dzisiaj przypada jest stosunkowo nowym dniem w kalendarzu. Obchodzone jest albowiem od 2012 roku.

Mówi się, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Niestety, nie każdy pies, (jak i inne zwierzę) ma zawsze swojego właściela. Dużo psów jest bezpańskich. A przecież każdy potrzebuje ciepła okazanego przez drugiego człowieka.

Zwierzaki czasami bardziej przywiązują się do miejsc, niż ludzie. Najgorzej jest kiedy nie mają się gdzie podziać. Odczuwają zimno i głód.

4 kwietnia warto pomyśleć o wszystkich bezpańskich zwierzakach i zrobić dla nich coś dobrego. Można zanieść karmę do schroniska, zabawki dla psiaków, zawsze przydatne są też koce. Można przygarnąć psiaka z ulicy, a kiedy praca lub inne obowiązki na to nie pozwalają, można zabierać psiaki na regularne spacery, zostać wolontariuszem. W każdym schronisku jest taka możliwość, wystarczy się umówić z pracownikami.

Nikt nie będzie nnam tak wdzięczny, jak one.

„Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”

(A. de Saint Exupéry)

fot. Otoz Animals

(MM)

 

Podsumowanie Świątecznego Weekendu!

Kilka dni świątecznego weekendu w powiecie cieszyńskim upłynęły spokojnie. W ramach prowadzonych działań „Bezpieczny weekend” policjanci drogówki byli obecni głównie na trasach przy drogach wyjazdowych oraz wjazdowych do miast oraz miejscowości turystycznych naszego regionu. Z kolei policjanci prewencji dbali o porządek w miejscowościach naszego powiatu. Wszystko po to, aby każdy bezpiecznie dotarł do celu, do swoich rodzin i aby czas Świąt Wielkanocnych upłynął spokojnie w gronie najbliższych.

– Okres świąteczny był szczególnie pracowity dla policjantów cieszyńskiej drogówki, którzy czuwali nad bezpieczeństwem podróżujących. Mundurowi zwracali szczególną uwagę na stan trzeźwości, korzystanie z pasów bezpieczeństwa oraz respektowanie przepisów ruchu drogowego, szczególnie stosowanie się do obowiązujących ograniczeń prędkości. Policjanci sprawdzali również każdorazowo stan techniczny pojazdów, informuje mł. asp. Krzysztof Pawlik, oficer prasowy z KPP w Cieszynie.

W sumie zatrzymano 4 osoby, które kierowały pojazdami w stanie nietrzeźwości. Jeden z nich w Goleszowie nie zatrzymał się do kontroli i uciekał mając prawie półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Szybko został zatrzymany. 55-latkowi za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi do pięciu lat więzienia.

W czasie trwania akcji „Bezpieczny weekend ”odnotowano tylko 9 kolizji drogowych. Nie doszło do ani jednego wypadku. Mundurowi z drogówki zatrzymali 12 dowodów rejestracyjnych za zły stan techniczny pojazdów, bądź też za brak aktualnych badań diagnostycznych samochodu. W weekend policjanci w całym garnizonie cieszyńskim przeprowadzili ponad 230 interwencji. Kryminalni odnotowali 4 kradzieże. Zatrzymano 6 osób poszukiwanych, w tym jedną poszukiwaną listem gończym.

Fot. Śląska.Policja.pl Cieszyn

mat. pras. (SP) 

Wycieczka autokarowa na Morawski Kras z KGW Hażlach!

7 kwietnia 2018 r. (sobota) odbędzie się wycieczka autokarowa pt. „Morawski Kras z innej perspektywy”, którą organizuje KGW w Hażlachu. Lubisz podróżować??  Kochasz odkrywać zabytkowe miasteczka Europy?

Wycieczka będzie dla Ciebie idealna!  Organizatorzy MAJĄ JESZCZE KILKA WOLNYCH MIEJSC! Zapraszamy wszystkich chętnych! 

W programie:

  1. Jaskinia Sloupsko-šošůvska,
  2. Zamek Plumlov,
  3. miasteczko Prościejów.

Duet Kasia & Błażej w Ustroniu!

Wspaniała muzyka w wykonaniu duetu Kasia & Błażej… Klimatyczne miejsce w Miamo Vino Enoteca w Ustroniu… Oryginalne włoskie dania… No i wino… Czego można chcieć więcej… Ach… Co to był za koncert 🙂 

Kasia i Błażej to para artystów, którzy w każdy występ wkładają całe swoje serce.

To trzeba zobaczyć, poczuć i przeżyć!  Tego nie można opisać…Każdy ich występ zostaje na długo w pamięci.

W Miamo Vino Enoteca w każdy piątek o godz. 19:00 można ich posłuchać na żywo, doświadczyć tych niesamowitych emocji i spędzić mile czas w tym jakże magicznym miejscu. Emocje gwarantowane!!!! 

Fot. Ewa Hansel

(EH) 

Mariolka pisze…pamiętnik (2)

mariola morcinkova

Ktoś kiedyś powiedział mi, że każdy ma jakiegoś bzika. Zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%. Muszę nawet przyznać, że ja takich bzików mam kilka. Ale nie opowiem o wszystkich na raz…

Nie wyobrażam sobie dnia bez książki. Czytam w przedziwnych miejscach i o przedziwnych porach. Dzień bez książki jest dla mnie dniem straconym. Dbam o to, by przeczytać chociaż kilka stron każdego dnia. Oczywiście, w obliczu wielu obowiązków zadanie to nie należy do łatwych, ale dla chcącego nic trudnego.

Moim ulubionym gatunkiem są książki biograficzne. Gdybym miała jeszcze bardziej sprecyzować swój wybór, stawiam na biografie polskich artystów. Już nawet z racji drogi którą wybrałam, nie jest to zadziwiający wybór. Przeczytanie którejś z nich często pomaga mi w pracy. Podczas przygotowań do rozmów lubię przytoczyć fragment książki napisanej przez mojego rozmówcę lub odnieść się do wydarzeń, które są w niej opisane. Tak zrobiłam chociażby ostatnio, kiedy rozmawiałam z Panią Barbarą Bursztynowicz – aktorką serialu „Klan” i autorką książki „Jak w życiu. Felietony”.

Gdybyście zapytali o konkretne tytuły biografii, które spodobały mi się najbardziej, nie miałabym problemu z ich wymieniem. Książką, którą polecam każdemu jest „ANIA” autorstwa Macieja Drzewickiego i Grzegorza Kubickiego. Uważam, że bez względu na wszystko, pasuje ona do każdego. Osobie negatywnie nastawionej do życia otworzy oczy na piękno, a optymistom pomoże to piękno pielęgnować. Przy żadnej lekturze do tej pory nie wylałam jeszcze tylu łez…

Kolejnymi biografiami, które mogę polecić są na pewno „Kobieta nieperfekcyjna” Eli Romanowskiej, wszystkie trzy książki niezłomnego Nicka Vujicica, lektruę „Przerwa w emisji” autorstwa Kamila Durczoka, czy wszystkie do tej pory przeczytane przeze mnie tytuły z dorobku Beaty Pawlikowskiej. I wiele, wiele więcej. Po recenzje najciekawszych książek przeze mnie przeczytanych zapraszam Was do zakładki „RECENZJE”, będę dla Was stopniowo je pisać.

Jestem pochłaniaczem książkowym. Z tego, co wiem, przeczytałam już w tym roku sześć książek, a jak znam życie, było ich na pewno więcej, a ja znowu którąś pominęłam. Kupiłam trzy razy tyle, piętrzy mi się gromadka do czytania i cieszę się na kolejną książkę, którą zabiorę z tej gromadki wkrótce. Mówi się, że kobietę uszczęśliwia nowa para butów, a mnie uszczęśliwia kolejna książka i nowa zniżka w serwisie internetowym, z którego lektury zamawiam. No cóż, każdego uszczęśliwia coś innego.

A Wy, lubicie czytać? Jaka książka ostatnio zrobiła na Was wrażenie?

fot. Jola Witoszek

(MM)

Iwona Cichosz: „Rumba to taniec stworzony dla mnie“

Iwona Cichosz, Miss Deaf International 2016, finalistka programu „Taniec z Gwiazdami“. Zachwycała na parkiecie. Zajęła drugie miejsce. Dała się namówić na szczerą rozmowę o tańcu i życiu.

Pani udział w programie „Taniec z gwiazdami“ jest potwierdzeniem tego, że osoby, które nie słyszą, mogą tańczyć. Czy od samego początku była Pani zdecydowana, że w programie wystąpi, czy jednak ktoś Panią namawiał? 

Marzyłam o tym programie, więc nawet się nie zastanawiałam:). 

Towarzyszył Pani Stefano Terrazino, który poprowadził do zwycięstwa dwie ze swoich partnerek poprzednich edycji wyemitowanych w TV Polsat. Czy ta wiedza dodawała Pani pewności, że wy również zajdziecie daleko? 

Niekoniecznie, dodawał mi pewności fakt, że Stefano jest świetnym nauczycielem i człowiekiem. A to, że doprowadził inne gwiazdy do finału nie było dla mnie znaczące, bo wiedziałam, że ja będę miała trudniejszą drogę z tego względu, że nie jestem tak popularna w Polsce. 

Doszliście przecież do samego finału, ostatecznie zajmując drugie miejsce. Ma Pani wśród zaprezentowanych tańców swoją ulubioną choreografię? 

Każdy taniec sprawiał mi ogromną radość, ale to przy rumbie zawsze czułam się jeszcze lepiej. W rumbie byłam pewna siebie. Jakby to był taniec stworzony dla mnie. 

Może znajduje Pani też taniec, którego szczególnie kroków chciała się Pani nauczyć, a umożliwił to Pani właśnie ten program? 

Paso doble. Cały program czekałam na ten taniec i bardzo się ucieszyłam, że mogliśmy go zatańczyć w naszym freestyle’u. Wiedziałam, że jest to trudny taniec, który ma pewne elementy mało kobiece. Jest to mocny taniec, konkretny i trudny technicznie. Czułam się w paso doble bardzo dobrze, pod względem technicznym i emocjonalnym. Żałuję tylko, że miałam tak mało czasu na poznawanie tego tańca.

Jakim Stefano był nauczycielem, a jaką Pani była uczennicą? 

Stefano jest przede wszystkim wspaniałym człowiekiem, a zarazem skromnym i szczerym. Szukał sposobów, metod na to jak mnie nauczyć tańca. Dużo było obserwacji z mojej strony jak wykonywać ruchy, skąd to wychodzi. Potem próbowałam tańczyć, tak jak on mi pokazywał. Dla niego taniec to nie tylko technika, ale przede wszystkim świadomość, skąd każdy ruch wychodzi, jaki ma ku temu powód. Dzięki temu rozumiałam co tańczę i po co to robię. Poza tym oboje mamy podobną wrażliwość i szybko złapaliśmy wspólny język i często po prostu wiedziałam, co mu chodzi po głowie, jak na niego spojrzałam. Ja starałam się być uważną, pilną uczennicą. U mnie nie było miejsca na fochy, czy marudzenie. Bardzo chciałam nauczyć się tańczyć, więc wkładałam w to całe moje serce i uwagę. 

Wiem, że emocje są jeszcze bardzo świeże, ale jak z perspektywy czasu ocenia Pani przygodę w programie? 

To była najpiękniejsza przygoda mojego życia. Poznałam mnóstwo ludzi, z którymi mam kontakt do dziś i to jest bardzo cenne dla mnie. Zyskałam nową pasję i nauczyłam się wielu różnych tańców. Jestem bogatsza o nowe doświadczenia, co na pewno mi pomoże w przyszłych moich nowych projektach.

Kiedy kończy się jakiś etap w życiu, a w tym wypadku program, często pada pytanie, czy gdyby propozycja pojawiła się jeszcze raz, zdecydowałaby się Pani na ponowny udział w programie? 

Tak, wzięłabym udział w tym programie jeszcze raz, nawet ze sto razy. 

Czy prawdą jest, że na parkiecie mieliście pewien układ? Stefano miał nauczyć Panią tańczyć, za co Pani obiecała zaznajomić go z podstawami języka migowego. To prawda? 

Nie, żadnego układu nie było. On uczył mnie tańca, bo taki jest cel programu, żeby gwiazda nauczyła się tańczyć. A ja go nauczyłam języka migowego, bo taka była potrzeba do pełnej komunikacji między nami. Właśnie. Wiem, jak bardzo stara się Pani o szerzenie świadomości, że język migowy jest ważny. 

Uważa Pani, że każdy powinien znać jego podstawy? 

Tak, zdecydowanie. Tak jak podstawy języka angielskiego każdemu się przydaje, to podobnie wygląda z językiem migowym. 

Właśnie. Wiem, jak bardzo stara się Pani o szerzenie świadomości, że język migowy jest ważny. Uważa Pani, że każdy powinien znać jego podstawy

Tak, zdecydowanie. Tak jak podstawy języka angielskiego każdemu się przydaje, to podobnie wygląda z językiem migowym. 

Proszę powiedzieć, według swoich doświadczeń, czy ludzie chętnie uczą się języka migowego? 

To zależy od tego, czy chętnie uczą się nowego języka. Nie można uogólniać tego tak, jak nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy ludzie chętnie uczą się języka francuskiego, czy niemieckiego. 

Swego czasu walczyła Pani o to, by język migowy został uznany za język obcy. Z jakim skutkiem?

Wciąż walczymy, bo nie ja sama o to walczę, a całe społeczeństwo głuchych. Ta walka toczy się od dawna i potrwa jeszcze długo.

Właśnie. Edycja „TzG“ z Pani udziałem była pierwszą, tłumaczoną na język migowy. Myśli Pani, że to również będzie miało wpływ na propagowanie języka migowego w mediach? 

Chciałabym wierzyć, że tak. 

Czy w chwili obecnej bierze Pani udział w kampaniach, które zwracają uwagę na to, jak język migowy jest ważny? 

Kiedyś zrobiłam taką kampanię „Porozmawiaj ze mną“. Jeśli pojawią się takie propozycje, to pewnie bym się zgodziła. 

Przejdźmy jednak do innych kwestii. Jest Pani znana z tego, że „żyje na walizkach“, kocha świat i podróże. Co w podróżach najbardziej Panią fascynuje? 

Podróżowanie otwiera umysł człowieka, dzięki czemu uczymy się doceniać to co mamy, wzbogaca naszą wrażliwość, zwiększa naszą tolerancję i szacunek wobec innych. 

Jakie miejsce zachwyciło Panią ostatnio? 

Ostatnio byłam w Pradze (po raz czwarty lub piąty) i kolejny raz byłam zachwycona jej pięknem.

Zakończmy pytaniem o podróże marzeń. Ma Pani takie miejsce? Gdzie chciałaby się Pani wybrać? 

Wszędzie:) 

fot. Polsat/Taniec z gwiazdami, zdjęcie nadesłane

Rozmawiała Mariola Morcinková